wtorek, 8 listopada 2016

Smutne :(

Pamiętacie, że na wiosnę i w czasie wakacji organizowałam kilkumiesięczny konkurs na największą ilość komentarzy. Co miesiąc ktoś wygrywał książki. Niektóre osoby dodawały codziennie po 2-3 komentarze. Jak się okazało, byle wygrać. 
Od zakończenia konkursu te same osoby, które wygrały u mnie książki (jedna z osób wygrała łącznie 10 książek, inne po 2-3), ani razu nie skomentowały żadnego postu. 
Smutne, gorzkie, pouczające. 

Równie smutne (bo oznaczające, że są osoby, które nie potrafią czytać ze zrozumieniem) jest to, iż mimo, że od ponad roku przy dodawaniu komentarzy pojawia się napis, że komentarze z linkiem do bloga nie będą zamieszczane, kilka osób notorycznie od kilku miesięcy dodaje komentarze w stylu: fajne, nie dla mnie, może przeczytam.... a pod spodem link do swojego bloga. 

To tyle. Ulało mi się po prostu. Każdemu w pewnym momencie się ulewa. A blogosfera od jakiegoś czasu wyraźnie schodzi na przysłowiowe psy. 

17 komentarzy:

  1. Ja teraz napisze, bo czuje ze tez mam troche winy, bo ostatnio wszystkie blogi zaniedbuje, zycie mnie pochlania, serdecznosci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie o ciebie chodzi :) pozdrawiam i obyście dzisiaj mądrze wybrali prezydenta.

      Usuń
    2. Ja wie, ale mimo wszystko jakis czas temu o tym myslalam i czulam sie winna:) Nie ma dobrego wyboru, wybieramy pomiedzy mniejszym i wiekszym zlem, ktokolwiek wygra to nie widze tego dobrze:)

      Usuń
    3. Fakt, Hillary ma swoje za uszami i to sporo, no, ale Donald T. O matkooo. Najgorsze jest to, że tak wielu ludzi go popiera. Ups..nie wiem z jakiej Ty jesteś opcji.
      Generalnie świat w zastraszającym tempie się zmienia i to wcale nie na lepsze. Strach myśleć co to będzie.
      My w Austrii mamy 04 grudnia ponowne wybory prezydenckie. Wybór miedzy umiarkowanym, zachowawczym kandydatem, a ostrym faszystą.

      Usuń
    4. Wiesz, ja to z zadnej frakcji, tylko trzeba na ogos glosowac, caly system jaki tu jest to jes porazka, ten kto dostanie wiecej glosow nie musi koniecznie wygrac i to nie jest ok. Co to za demokracja? Powinna byc mozliwosc glosowania na wszystkich i potem 2 z najwyzszymi numerami przechodzi do drugiej tury, gdyby tak bylo to ani Hillary , ani Trump by nie przeszli.

      Usuń
    5. Troche to głupie, fakt. Mój mąż jest fanem amerykańskiej polityki, ustroju etc (co na marginesie jest dla mnie absolutnie niezrozumiałe) próbował mi wyjaśniać, machnęłam ręką.
      Patrzę na te wybory z punktu widzenia, jaki to będzie miało skutek dla Europy.
      Coraz częściej mam ochotę spakować rodzinę i spierniczać dalej, poza Europę. I bynajmniej nie chodzi mi o kraj docelowy USA, ale np. Nową Zelandię. Nieciekawie sie dzieje na świecie, ale NZ jest jeszcze w miarę stabilna. Tylko musiałabym mieć trochę bardziej chodliwy i pożądany w NZ zawód :)

      Usuń
    6. My tez z mezem rozmawiamy gdzie ewentualnie trzeba bedzie sie przeprowadzac bo tutaj coraz gorzej, niesamowita roznica jak byo gdy przyjechalismy ponad 20 lat temu a teraz. Jedyna dobra sprawa, ze mozna dobrze zarobic, ale jesli chodzi o edukacje, opieke medyczna to to wszystko leci w dol. Ciekawe, ze piszesz o Nz, bo poznalam pana z NZ, ktory tu przyjechal jakies 20 lat temu. Moje pierwsze pytanie bylo jak mogl z NZ przyjechac do stanow, no ale poznal zone, amerykanke i oboje zdecydowali tu przyjechac. No ja moglabym tam mieszkac , nawet jutro:))) Moze sie kiedys tam spotkamy:)

      Usuń
  2. Niestety, takim konkursem nie przyciągniesz rozmówców, tylko łowców nagród. Taka smutna prawda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podpisuję się (niestety) pod słowami Ann RK.

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie smutne, można się było jednak tego spodziewać;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Mam chyba za dużą (mimo wszystko) wiarę w ludzi.

      Usuń
  5. Wierzę, że smutne.
    Ale na pewno zostaną ci, którzy po prostu lubią do Ciebie zaglądać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlatego ja bloga traktuję trochę jak internetowy dzienniczek lektur (jak w podstawówce :)
    Piszę głównie dla siebie, by poskładać myśli, uporządkować wrażnia po lekturze i na dłużej zapamiętać dane książki i wydarzania, które opisuję.
    Komentarze, jeśli się pojawią, są zawsze bardzo miłym dodatkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A widzisz, a ja ciągle jestem. Chociaż nic nie wygrałam ;) :P
    Bo Cię lubię i już!

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.