wtorek, 17 grudnia 2024

Życzliwość - John Ajvide Lindqvist

 



Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 5/6
Życzliwość Johna Ajvide Lindqvista to powieść, która już od pierwszych stron przyciąga niepokojącą atmosferą. Fabuła zmusza do refleksji nad tym, co czai się w mrocznych zakamarkach ludzkiej psychiki. Nie wiem, jakim cudem określono tę powieść mianem fantasy. Dużo bliżej jej do powieści psychologicznej, refleksyjnej, choć elementy fantasy są silne.
Jest to opowieść o miasteczku, które zostaje wystawione na próbę, a jego mieszkańcy stopniowo odkrywają, że nic nie jest takie, jak się wydaje.
Akcja rozpoczyna się od tajemniczego pojawienia się jaskrawożółtego kontenera na nabrzeżu w szwedzkim portowym miasteczku Norrtällje. Nikt nie wie, jak trafił w to miejsce ani co zawiera. Choć początkowo sprawa wydaje się być zagadką, z czasem staje się początkiem serii niepokojących wydarzeń. Spokojne dotąd miasteczko zmienia się w miejsce opanowane przez nieuzasadnioną wrogość i agresję. Ludzie zaczynają przejawiać skrajnie destrukcyjne zachowania. Dochodzi do brutalnych awantur i aktów przemocy, w tym gwałtów i pobić. Nastroje wśród mieszkańców stają się coraz bardziej napięte.
Lindqvist zręcznie wprowadza w nas atmosferę rosnącego chaosu, który dotyka każdą część tego niewielkiego świata.W pewnym momencie okoliczności stają się coraz bardziej przerażające, a bohaterowie zaczynają zadawać pytania o to, co naprawdę znajduje się w kontenerze. Co będzie dalej? Tego nie zdradzę. Zachęcam za to do lektury tej książki.
Główną siłą powieści jest zdolność do wywoływania niepokoju. Z jednej strony mamy do czynienia z dokładnym portretem społecznym i psychologicznym, a z drugiej z narastającą falą przemocy i zupełnie nieoczekiwanych reakcji. LAutor nie pozwala na chwilę wytchnienia. Na każdej kolejnej stronie kryje się kolejny mrok, kolejne zło, które wciągają czytelnika w przerażającą rzeczywistość. Autor z wyczuciem pokazuje, jak cienka granica dzieli nas od zwierzęcej agresji i jak łatwo możemy utracić kontrolę nad własnymi emocjami.
Ciekawie ukazane jest otoczenie, miejsce akcji. Norrtällje, małe, dotąd spokojne miasteczko, staje się symbolem społecznego mikrokosmosu, w którym znajduje się każdy z nas. Jest to miejsce, które z pozoru jest bezpieczne. To tam, zupełnie niespodziewanie napięcia społeczne zmieniają wszystko w mgnieniu oka. Tak przedstawione tło, miejsce akcji, jest główną osią i wartością książki.
Życzliwość to książka, którą warto przeczytać. Trzyma ona w napięciu, zmusza do myślenia i zmienia nasze spojrzenie na naturę ludzką. Z jednej strony to opowieść o przemianach społecznych i psychicznych, z drugiej to bardzo mroczna analiza naszych najgłębszych lęków i instynktów. Bardzo niejednoznaczna powieść. Polecam.

sobota, 14 grudnia 2024

Wczorajsza mgła - Leonardo Padura Fuentes



Wydawnictwo Noir sur Blanc, Moja ocena 5,5/6

Wczorajsza mgła to bardzo ciekawa powieść, która w mistrzowski sposób łączy historię z teraźniejszością, z muzyką, literaturą i bolesną pamięcią o przeszłości. Leonardo Padura Fuentes, znany kubański pisarz, kolejny raz przenosi czytelnika w głąb Hawany. Tym razem Hawanę widzimy z nieco innej perspektywy. Autor prezentuje nam ją na dwóch płaszczyznach czasowych. Są to obrazy tętniącego życiem miasta lat 50. XX wieku i zubożałej, zmagającej się z kryzysem współczesnej Kuby na początku XXI wieku. Te współczesne obrazy są bardzo na czasie w kontekście tego, co obecnie dzieje się na Kubie.
Wczorajsza mgła to powieść pełna pasji i iście kubańskiego rytmu i charakteru. To także historia pełna niepokoju, w której historia osobista splata się z historią społeczną. Dodatkowo mocnym tematem książki są bibliofilskie poszukiwania głównego bohatera, które odsłaniają mroczne karty kubańskiej przeszłości. Z takiego połączenia tematów, zagadnień, miejsc, autor stworzył pasjonującą i zdecydowanie wartą przeczytania książkę.
Powieść koncentruje się na losach Mario Condego, byłego porucznika śledczego. Nasz bohater od lat prowadzi interesy związane z książkami. Życie Condego zdaje się być niezwykle monotonne. Toczy się ono głównie wokół handlu starymi książkami. Dodatkiem są wspomnienia z dawnych lat. Pewnego dnia nasz bohater dokonuje niezwykłego odkrycia. Chodzi o bibliotekę, pełną cennych, zapomnianych dzieł. Wtedy jego życie nabiera nowego sensu. Zbiór książek jest nie tylko kolekcją literackich skarbów, ale również kluczem do przeszłości, której ślady prowadzą do tajemniczej postaci Violety del Río, popularnej śpiewaczki bolero. Zafascynowany nią Mario rozpoczyna śledztwo i odkrywanie sekretów artystki. Jest to wspaniała przygoda, która cofa go do Hawany lat 50. XX wieku, a nam zapewnia niezwykłą podróż do okresu kiedy Hawana była centrum nocnego życia, rozrywki i luksusu.
Tym, co najbardziej fascynuje jest postać głównego bohatera. Mario Conde to bohater pełen sprzeczności. Z jednej strony to pragmatyczny, wręcz wyrahowany handlarz książkami, z drugiej strony to romantyk, który nie potrafi oderwać się od przeszłości, od marzeń o świecie sprzed rewolucji. Dwie, jakże odmienne osoby w jednej.
Drugim fascynującym elementem jest Hawana oraz opowieść o jej historii, przemianach, które miały miejsce na Kubie, o wewnętrznych konfliktach, które odzwierciedlają się w życiu głównego bohatera. Autor wszystkie te elementy zręcznie ze sobą połączył i stworzył naprawdę porywającą opowieść.
Kubański pisarz w sposób arcyciekawy snuje opowieść o poszukiwaniach bibliofilskich skarbów i bada oraz kreśli społeczne i polityczne zmiany, które zachodzą w kraju po rewolucji. Tym samym Fuentes ukazuje sprzeczności współczesnej Kuby. Nic dziwnego, iż Leonardo Padura Fuentes jest jednym z najważniejszych współczesnych pisarzy kubańskich i zdobył międzynarodowe uznanie. Polecam. Zdecydowanie warto przeczytać.



 

wtorek, 10 grudnia 2024

Zabierz moje cierpienie - Katerina Gordiejewa

 



Wydawnictwo Post Factum, Moja ocena 5/6
Zabierz moje cierpienie autorstwa Katieriny Gordiejewej to reportaż, który wnikliwie i poruszająco dokumentuje tragiczne losy ludzi dotkniętych wojną. Zbiór dwudziestu czterech historii z Ukrainy i Rosji to nie tylko obraz wojennej rzeczywistości, ale także świadectwo ludzkich przeżyć. Stanowią one część większej opowieści o nieuchronnym zniszczeniu, jakie niesie za sobą konflikt.
Gordiejewa, przez rozmowy z osobami z różnych stron konfliktu – zarówno Ukraińcami, jak i Rosjanami – zbudowała inny obraz wojny, chyba obiektywny.
W książce nie ma prostych odpowiedzi, nie ma jednoznacznych ocen. Autorka pozwala swoim rozmówcom opowiadać o własnych doświadczeniach, o swoich rodzinach, o przerażających wydarzeniach, które na zawsze zmieniły ich życie. Część z tych relacji pochodzi z miejsc, które stały się symbolami brutalności wojny – jak Bucza, Mikołajów czy Mariupol. Jednak w każdej z opowieści dostrzegamy ten sam ból, tę samą stratę, ten sam niepokój o przyszłość. W każdej opowieści dostrzegamy po prostu człowieka.
Całość chwyta za serce. Autorka ma talent do ukazywania emocji, detali, które wstrząsają czytelnikiem. Przy czym czyni to w sposób umiejętny. Dzięki temu książka nie jest pogonią za tandetną sensacją, tylko rzetelnym reportażem. Zabierz moje cierpienie jest przesiąknięte emocjami, ale równocześnie zachowuje reporterską precyzję. Wszystko to sprawia, iż czytelnik nie tylko rozumie, ale i czuje wojenną rzeczywistość. Dzieki tej lekturze staje się ona czymś realnym, dotykającym po prostu ludzi. Wszak tylko przypadek sprawił, że urodziliśmy się w innej części świata, tej w miarę dostatniej i bezpiecznej.
Wojna nie jest już tylko politycznym, odległym zjawiskiem. Staje się czymś, co przenika życie zwykłych ludzi i ich życie. To również książka, która pokazuje, jak konflikt zbrojny potrafi zniszczyć nie tylko materialny świat, ale i wnętrze, psychikę człowieka, jak zmienia jego tożsamość. Gordiejewa nie stawia pytań o winę czy sprawiedliwość, ale daje głos tym, którzy cierpią w milczeniu.
Zabierz moje cierpienie to lektura, która wymaga od czytelnika nie tylko uwagi, ale i wrażliwości. To książka, która nie pozwala o sobie zapomnieć, książka, która zmienia. Podczytywałam we fragmentach, na raty, lektura bardzo boli. Polecam.

niedziela, 8 grudnia 2024

Cesarz Rzymu - Mary Winifred Beard

 



Wydawnictwo Rebis, Moja ocena 6/6
Książkę podczytywałam we fragmentach. Fascynująca lektura. Autorka, znana historyczka i filolożka klasyczna, rozpoczyna naszą wspólną podróż słowami: Witaj…w świecie rzymskich cesarzy. To mówi bardzo dużo o treści książki.
Beard przygląda się władzy w starożytnym Rzymie, skupiając się na osobach, które ją sprawowały, oraz na systemie, który umożliwił im rządzenie.
Badaczka w swojej pracy zadaje pytania: kim byli cesarze, co motywowało ich decyzje, jakie historie o nich opowiadano, w jaki sposób łączono te opowieści z mitami i sensacyjnymi relacjami. Podobne pytania zadawało sobie zapewne wielu z nas. Antyczny Rzym od stuleci fascynuje naukowców, ale i zwyczajnych ludzi. Pytań dotyczących sprawujących władzę cesarzy, ich życia, konkretnych wydarzeń jest mnóstwo. Beard postanowiłą na część z nich odpowiedzieć.
Historyczka bada mity i legendy otaczające cesarzy, ale nie tylko. Stara się również uchwycić dynamikę władzy w Cesarstwie Rzymskim. W tym celu zadaje wiele pytań i udziela na nie odpowiedzi. Jak wyglądało życie codzienne władców? Jak się żywili, podróżowali, z kim spędzali czas? Autorka z dużą starannością bada te kwestie i przedstawia czytelnikowi bardzo ciekawy obraz funkcjonowania cesarzy w ich prywatnym i publicznym życiu. Porusza także tematykę korupcji, intryg dworskich i stosunków międzyludzkich na dworze cesarskim.
Bardzo ważnym aspektem książki jest analiza relacji między cesarzem a społeczeństwem. W kontekście Cesarstwa Rzymskiego autorka bada, jak bardzo system ten opierał się na wsparciu rozmaitych grup społecznych, takich jak arystokracja, niewolnicy, wyzwoleńcy, żołnierze czy kupcy. Beard stawia pytanie, na ile samodzielni byli cesarze, a na ile ich władza była zależna od innych osób. Wnioski dla wielu osób mogą być zaskakujące.
W książce padają także ważne pytania o szaleństwo i racjonalność cesarzy. Beard przedstawia i ocenia stereotypy traktujące o cesarzach jako niepoczytalnych władcach, których historie przeszły do legendy. Udowadnia, iż częściowo są one pełne okrucieństwa i irracjonalności, a częściowo wręcz odwrotnie. Np. Kaligula, który powszechnie uznawany był za zwyrodniałego szaleńca. Beard oceniła go bardzo ciekawie. Gwarantuję, iż będziecie zaskoczeni.
Na osobną uwagę zasługuje bardzo bogate źródłoznawstwo. Dla mnie, z wykształcenia i pasji historyka i archeologa, to rzecz bardzo istotna. Autorka odwołuje się do wielu klasycznych dzieł autorów takich jak Tacyt, Swetoniusz, Plutarch czy Kasjusz Dion, którzy szczegółowo opisali życie cesarzy i wydarzenia związane z rzymską polityką. Beard analizuje zarówno teksty historyczne, jak i biografie cesarzy, takie jak Żywoty Cezarów Swetoniusza, które są pełne anegdot, często przesadzonych i sensacyjnych. Cesarze ukazywani są w nich jako postaci kontrowersyjne, często niemal mityczne. Beard wnikliwie bada te opowieści, starając się oddzielić prawdę od mitów.
Książka opiera się również na badaniach archeologicznych, które umożliwiają zrozumienie codziennego życia cesarzy i ich dworów. Wskazówki płynące z wykopalisk, takich jak ruiny pałaców, świątyń, mozaiki czy inskrypcje, dostarczają dodatkowych informacji o strukturze władzy i materialnej stronie cesarskiego życia. Beard z powodzeniem łączy te wyniki z tradycyjnymi tekstami literackimi. W ten sposób tworzy pełniejszy obraz starożytnego Rzymu.
W pracy znajdują się także odniesienia do numizmatyki, która odgrywa dużą rolę w badaniu władzy cesarskiej. Beard wskazuje na monetę jako jedno z najistotniejszych narzędzi propagandowych, za pomocą których cesarze komunikowali swoje panowanie i wartości.
Co cenne, historyczka nie tylko korzysta z klasycznych źródeł, ale również krytycznie je analizuje. Zwraca uwagę na to, jak historycy starożytni manipulowali faktami, tworząc mitologie wokół cesarzy, które nie zawsze były prawdziwe. Z jednej strony autorka pokazuje, jak niektóre historie o cesarzach zostały przerysowane i urastały do rangi mitu, a z drugiej strony stara się oddzielić fakty od fikcji. Tym samym ukazuje, jak bardzo władza cesarzy była zależna od publicznego wizerunku i jak historie te były wykorzystywane do budowania określonych narracji politycznych. Sami musicie przyznać, iż takie działanie rządzących jest aktualne nawet w naszych czasach.
Cesarz Rzymu to doskonale napisana książka, która nie tylko rozjaśnia złożoną rzeczywistość władzy w starożytnym Rzymie, ale również zmusza czytelnika do refleksji na temat natury władzy i jej wpływu na społeczeństwo. Beard zachowała doskonałe proporcje między naukową rzetelnością, a przystępną lekturą. To pozycja, która poszerza naszą wiedzę dot. starożytnego imperium i ukazuje w jaki sposób Cesarstwo Rzymskie mogło przetrwać tak długo.
Fascynująca książka, doskonała lektura dla każdego intersującego się antycznym Rzymem, historią, władzą i manipulacją ludżmi. Polecam. Trochę się rozpisałam, ale antyczna historia to moja pasja.

 

piątek, 6 grudnia 2024

Obserwator śmierci - Chris Carter

 



Wydawnictwo Sonia Draga, Moja ocena 5,5/6
Obserwator śmierci to kolejna doskonała książka dla fanów thrillera psychologicznego i mrocznych zagadek kryminalnych.Chris Carter po raz kolejny stanął na wysokości zadania. Lektura przykuwa i intryguje od pierwszej strony. Carter, jak w poprzednich częściach serii, udowadnia, że jest mistrzem tworzenia atmosfery niepewności, napięcia.
Tym, co najbardziej przykuwa moja uwagę w tej serii, jest główny bohater, Robert Hunter. Jest to detektyw, który nie tylko zmaga się z najbardziej brutalnymi zbrodniami, ale także z mrocznymi demonami swojej przeszłości. To postać z pozoru, jakich wiele. Jednak gdy trochę się go pozna, okazuje się być, nietuzinkowym, bardzo skomplikowanym człowiekiem z wieloma problemami i traumami, które wciąż go prześladują. To właśnie te wewnętrzne rozterki sprawiają, że Hunter jest tak fascynującym bohaterem. Jest on twardy, nieustępliwy, ale jednocześnie pełen empatii. Większość autorów miałaby spore problemy żeby połączyć tak różne cechy i stworzyć ciekawego bohatera. Carterowi udało się to wyśmienicie. Jeżeli jeszcze nie znacie Roberta Huntera, gorąco zachęcam was do lektury całej serii.
Tym razem autor zabiera nas i Huntera w sam środek intrygi, gdzie zbrodnia wydaje się być niczym więcej jak zwykłym wypadkiem. Nikt nawet nie podejrzewa, że mamy doczynienia ze zbrodnią. Jednak następuje ten moment, gdy zaczynają pojawiać się niepokojące szczegóły.
Wszystko rozpoczyna się od pozornie banalnej rutynowej sekcji zwłok, która szybko przeradza się w coś znacznie bardziej niepokojącego. Hunter rozpoczyna śledztwo. Morderca nie pozostawia żadnych śladów. A to dopiero początek. Co z tego wyniknie? Tego nie zdradzę. Zachęcam za to do lektury tej naprawdę mocnej i mrocznej książki.
To, co wyróżnia Obserwatora śmierci spośród innych tego typu lektur, to mistrzowska gra pozorami, które sprawiają, że nic nie jest tym, czym się wydaje. Hunter staje się coraz bardziej zdeterminowany, by przełamać iluzję, ślepe tropy i odkryć prawdę. Z każdą kolejną stroną napięcie rośnie, a ślady prowadzą w coraz bardziej zaskakujące miejsca. Mocne i z każdą kolejną stroną mocniejsze i bardziej zagadkowe.
Obserwator śmierci to książka, która nie daje chwili wytchnienia i pochłania od pierwszej strony. Powieść ta zaskakuje, wciąga i zmusza do refleksji nad naturą zła oraz mechanizmami stojącymi za seryjnymi morderstwami. Chris Carter po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem w tworzeniu thrillerów psychologicznych, które nie tylko angażują intelektualnie, ale i emocjonalnie.
Wciągająca fabuła, mroczna atmosfera i złożoność postaci sprawiają, że książka jest prawdziwą perełką dla osób lubiacych takie klimaty. Obserwator śmierci to tytuł, który wciągnie każdego miłośnika mocnych wrażeń i mrocznych zagadek kryminalnych. Polecam.

 

wtorek, 3 grudnia 2024

Morderstwo pod choinkę - Hanna Greń

 



Wydawnictwo Czwarta Strona, Moja ocena 4,5/6
Hanna Greń w swojej najnowszej książce zabiera nas w zimową podróż pełną napięcia, tajemnic i mrocznych sekretów. Ta książka to nie tylko kryminał, ale również opowieść o ludziach w ekstremalnych sytuacjach. Bohaterowie muszą stawić czoła nie tylko niebezpieczeństwu, ale i własnym lękom.
Fabułę można podsumować jednym zdaniem, jest to ciekawy miks sekretów, zbrodni i niesamowitej patologii. Dawno w polskiej likteraturze nie spotkałam się z takim nagromadzeniem patologicznych zachowań. Ale nic wam nie zdradzę. Nie chcę psuć elementu zaskoczenia.
Nadmienię tylko, iż fabuła toczy się wokół Dionizy Remańskiej, niezwykłej prywatnej pani detektyw, która miała nadzieję na spokojny świąteczny odpoczynek w gronie bliskich. Los lubi jednak płatać figle. Zamiast tego nasza bohaterka zostaje wciągnięta w śledztwo w górskim pensjonacie. Wśród gości pensjonatu dochodzi do morderstwa. Ciało kobiety znalezione pod choinką to początek serii zdarzeń, które zmienią ten zimowy czas w istny koszmar.
Zamknięci w odciętej od świata posiadłości, Dioniza i jej wierny przyjaciel Ratio, stają przed trudnym zadaniem, morderca jest wśród nich. Co gorsza, w tym odizolowanym miejscu, z powodu paraliżujących opadów śniegu, nie mogą liczyć na pomoc z zewnątrz. Wkrótce okazuje się, że morderca nie powiedział ostatniego słowa.
Greń ciekawie buduje napięcie. Atmosfera w pensjonacie staje się coraz bardziej klaustrofobiczna. W pewnym momencie każdy jest podejrzany i nikt nie może uciec przed niepewnością i strachem.
Z każdym kolejnym zdaniem autorka pozwala nam poczuć ten narastający niepokój, klaustrofobię miejsca, osamotnienie. Autorka nie zapomina również o psychologicznych aspektach bohaterów. Szybko okazuje się, iż każdy z gości pensjonatu skrywa tajemnice, które stopniowo wychodzą na jaw.
Jednak na największa uwagę zasługuje główna bohaterka, Dioniza. Jest to postać pełna sprzeczności. Z jednej strony niezależna, twarda, odważna detektyw, z drugiej zaś człowiek, który z trudem odnajduje się w trudnych sytuacjach interpersonalnych. Jej relacja z Ratio, wiernym przyjacielem i sojusznikiem, jest jednym z mocniejszych punktów książki. Tworzą oni niezwykle zgrany duet, który jest w stanie stawić czoła nawet najtrudniejszym wyzwaniom.
Fani kryminałów, którzy lubią historię z wieloma zwrotami akcji i nieoczekiwanymi rozwiązaniami, będą usatysfakcjonowani. Morderstwo pod choinkę to książka pełna napięcia, zawiłych motywów i nieoczywistych bohaterów. Warto przeczytać.

niedziela, 1 grudnia 2024

Przed wielką pauzą. Cykl: Teatr Heroda (tom 1) - Józef Hen

 




Wydawnictwo MG, Moja ocena 5,5/6
Józef Hen to jeden z najwybitniejszych i najbardziej przeze mnie cenionych polskich pisarzy. Mam wrażenie, iż to także autor zbyt mało doceniany i popularny. To pisarz posługujący się wyjątkowo piękną polszczyzną.
Powieść Przed wielką pauzą stanowi pierwszą część cyklu Teatr Heroda, w którym Hen przedstawia losy ludzi na tle wielkich wydarzeń historycznych
Mój ukochany autor maluje przed czytelnikiem portret Warszawy tuż przed wybuchem II wojny światowej. W ten sposób tworzy wspaniałą opowieść o codzienności, ludziach i ich losach w obliczu nieuchronnie nadchodzącego kryzysu.
Akcja książki toczy się w Warszawie, na Nalewkach, w ostatnich miesiącach przed wojną. Miasto żyje jeszcze codziennym rytmem, wszystko zdaje się być normalne, jak kiedyś, mieszkańcy starają się nie dopuszczać do siebie myśli o nadchodzącej tragedii. Jednak to tylko pozory, a nieuniknione wisi w powietrzu.
Tym, co najbardziej zachwyciło mnie w trakcie lektury, jest główna bohaterka, Warszawa, z jej opisami miejsc, gwarą, kolorami i zapachami. To miasto, pełne ulic, kamienic, ludzi z różnych warstw społecznych. Hen świetnie uchwycił atmosferę Warszawy lat 30. XX wieku, przedstawiając ją jako miejsce pełne kontrastów. Jest to wspaniała podróż do przedwojennej, pełnej kolorytu i smaczków stolicy. Miasto jest nie tylko tłem, ale żywą istotą, w zasadzie główną bohaterką, która niezwykle mocno oddziałuje na bohaterów.
Józef Hen posługuje się narracją pierwszoosobową, co pozwala na głębsze wejście w psychikę młodego bohatera, nastoletniego Bożka, poznanie bohatera i sympatię do tej ciekawej postaci.
Narracja jest dynamiczna i wielowątkowa, zbudowana z obrazów i dialogów, które przyciągają i angażują czytelnika. Nasz bohater zmaga się z typową dla młodzieńczych lat codziennością. Na porządku dziennym sa bójki z kolegami, zawiedziona miłość, marzenia, sporty.
W większości scen nie czuje się nadchodzącej wojny. Są jednak pojedyńcze momenty, gdy bohaterowie zastanawiają się czy wojna wybuchnie, co się wydarzy. Bohaterowie choć odczuwają niepokój, wciąż próbują żyć normalnie, jakby nic się nie miało wydarzyć.
Z pozoru jest to błaha opowieść o życiu, dojrzewaniu. Jednak osoby znające życiorys autora, odnajdą w niej elementy biograficzne i zwrócą uwagę na coś więcej, na wymowę książki. Pewne sprawy, problemy sa ponadczasowe. Książka choć osadzona w konkretnym historycznym kontekście, ma także ponadczasowy wymiar, gdyż dotyczy uniwersalnych kwestii związanych z dorastaniem, tożsamością i przynależnością. Warto przeczytać i zastanowić się nad tym, jak uniwersalna to opowieść. Z pozoru zwyczajna opowieść, a tak niezwykła. Wiele scen można odnieść do obecnej, niepewnej na świecie sytuacji.
Tytuł Przed wielką pauzą może być interpretowany jako metafora chwili zatrzymania przed wielką zmianą, jaką przyniesie przyszłość – zarówno w kontekście historycznym, jak i osobistym.
Józef Hen to pisarz wyjatkowy, którego twórczość jest głęboko zakorzeniona w polskiej historii, ale także w psychologii postaci, które ukazuje. W Przed wielką pauzą udało mu się to znakomicie połączyć. Potrafił spleść elementy literatury historycznej z osobistą, psychologiczną opowieścią.
Książka niewątpliwie zmusza do refleksji nad historią, ale także nad tym, jak ta historia przekłada się na losy jednostki. Polecam.


piątek, 29 listopada 2024

Ofiara - Anna Potyra

 



Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 5,5/6
Anna Potyra po raz kolejny udowadnia, że naprawdę świetnie pisze.
Główny bohater, Tomasz Branicki to mocno przeczołgany przez życie były komandos Gromu. Wiele doświadczył m.in. zawiść i intrygi, które spowodowały, że stracił pracę w wojsku. Nowa profesja to zawód prywatnego detektywa. Poznajemy go w książce Kat. Warto po ten tom serii sięgnąć.
Powiecie banał, mężczyzna w średnim wieku, szkalowany, mocno doświadczony przez życie i podłych ludzi zostaje śledczym. W sumie prawda. To banał do bólu wykorzystywany przez wielu, bardzo wielu autorów. Jednak wszystko zależy od tego, jak pisarz ten banał opakuje, jak go potraktuje i czym nas uraczy.
Potyra stworzyła ciekawego bohatera, dobrą intrygę i niebanalne śledztwo. Tę książkę naprawdę warto przeczytać. Ofiara to powieść, która na pewno nie zostawi czytelnika obojętnym. Autorka zręcznie łączy elementy sensacji, psychologii i dramatu. W ten sposób tworzy porywającą historię, która wciąga od pierwszej strony. To opowieść o mrocznych tajemnicach, o których nie da się zapomnieć, o miłości, która mimo upływu lat wciąż ma swoje konsekwencje, oraz o rodzicielstwie, które nigdy się nie kończy, nawet jeżeli rodzice rozstają się.
Ale po kolei. Ewa Karpińska i Tomasz Branicki, niegdyś zakochani w sobie po uszy, teraz żyją oddzielnie. Przeszłość, choć bolesna, nie daje o sobie zapomnieć. Ich burzliwy związek, rozpadł się po licznych perypetiach. Nasi bohaterowie powracają do siebie w momencie gdy ich córka Anastazja zostaje uprowadzona. Sprawa ta, lęk o córkę, jej poszukiwania zmuszają ich do wspólnych działań.
Śledztwo mknie do przodu, jednak w tej sprawie nic nie jest takim, jakim się wydaje. A czas biegnie nieubłaganie. Ewa i Tomasz muszą zmierzyć się z przeszłością, jej demonami, winami i karą. Przeszłość, niby zapomniana, skrywa niejedno zaskoczenie i niejednego trupa w szafie.
Tym, co najbardziej rzuca się w oczy są bohaterowie. Ewa to matka, która gotowa jest na wszystko, by uratować córkę. To kobieta, której życiowe rozczarowania nie złamały, lecz ukształtowały jej siłę. Tomasz to postać, która wydaje się twarda i nieustępliwa, ale pod jego maską kryje się wiele niewypowiedzianych emocji. Ich wspólna walka to ciężka praca fizyczna i umysłowa, ale także niesamowita podróż emocjonalna. Czy są na nią gotowi?
Cennym jest, iż pisarka bazuje nie tylko na opcji kryminału. Tematyka książki jest głęboka i wielowymiarowa. Potyra podejmuje wątki dotyczące ludzkich uczuć i charakterów. Chodzi o przeszłość, zaufanie, niewyjaśnione zaszłości, a także to, jak sekrety mogą kształtować losy ludzi. Bohaterowie zmuszeni są zmierzyć się nie tylko z porywaczami, ale także z własną przeszłością i tym, co z niej zostało.
Ofiara to książka, która idealnie łączy elementy thrillera z głębszymi refleksjami nad relacjami międzyludzkimi i ofiarami, które jesteśmy gotowi ponieść dla innych. Każdy, kto poszukuje w literaturze książki, która nie tylko porywa akcją, ale i zmusza do refleksji, z pewnością znajdzie w tej powieści coś dla siebie. Zdecydowanie polecam. Warto.

czwartek, 28 listopada 2024

Drzwi z siedmioma zamkami - Edgar Wallace


Wydawnictwo MG, Moja ocena 4,5/6
Drzwi z siedmioma zamkami to jedna z bardziej znanych powieści Edgara Wallace’a. Był on mistrzem powieści kryminalnych początku XX wieku. Wallace zyskał ogromną popularność dzięki swoim pełnym napięcia, zaskakującym fabułom. W tej książce łączy on elementy sensacji, kryminału i dreszczyku emocji. Jest to powieść, która do dziś cieszy się zainteresowaniem wśród miłośników klasycznych thrillerów.
Powieść ta opowiada o serii zagadkowych wydarzeń, które mają miejsce wokół tajemniczego domu, greckiego lekarza, kradzieży ksiażek, ale nie tylko. Z tym wszystkim musi się uporać odchodzacy na emeryturę młody  inspektor Scotland Yardu Dick Martin. Głównym motywem powieści są tajemnicze drzwi, zamknięte siedmioma zamkami. Mają one kluczowe znaczenie w rozwiązaniu zagadki. Każdy z zamków skrywa pewną część sekretu, a odkrycie ich tajemnicy prowadzi do niezwykłych zwrotów akcji. W opowieści nie brakuje oszustw, intryg i morderczych motywów. Podpowiem tylko, iż rozwiązanie znajduje się w grobowcu. Zaskakujące.
Fabuła jest gęsta od tajemnic, a każde rozwiązanie prowadzi do kolejnych pytań. Książka posiada klasyczne motywy kryminałów: tajemnicze morderstwa, zniknięcia, ukryte skarby, zdrady i oszustwa. Niektóre sprawy mogą zdawać się być przewidywalnymi, ale i tak warto po tę pozycję sięgnąć i zagłębić się w klasyce kryminału. Ma to swój urok.
Historia trochę trąci myszką, temu nie da się zaprzeczyć. Mimo to Wallace nadal jest mistrzem trzymania czytelnika w napięciu. Jego styl jest dynamiczny, pełen akcji i zaskakujących zwrotów. Oczywiście daleko mu do współczesnych kryminałów, ale styl autora i atmosfera całej opowieści. Polecam dla szukających innej, ciekawej, odrobinę retro lektury. Londyn początku XX wieku ma swoją magię.

wtorek, 26 listopada 2024

Same dobre myśli

 



Wydawnictwo MG, Moja ocena 5,5/6
Same dobre myśli to bardzo ciekawy zbiór cytatów, aforyzmów i refleksji, które mogą stanowić zarówno codzienną dawkę inspiracji, jak i chwilę wytchnienia od zgiełku życia. Wyboru i opracowania dokonała Dorota Malinowska, która w jednej książce połączyła mądrości życiowe z pozytywnym podejściem do codzienności i ciekawym spojrzeniem na świat. Malinowska umiejętnie połączyła mądrości klasyków literatury ze współczesnymi myślicielami.
W trakcie lektury często czytamy słowa, które skłaniają do zatrzymania się na chwilę, zastanowienia nad kilkoma sprawami, innego spojrzenia na otoczenie. Sprawia to, że pozycja ta jest idealną lekturą na długie zimowe wieczory czy na czas przy porannej kawie.
Same dobre myśli nie jest książką skierowaną do określonej grupy odbiorców. Odnajdzie się w niej każdy, kto szuka czegoś innego, cennego. Uniwersalny charakter tej lektury sprawia, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Dorota Malinowska zadbała o to, by cytaty niosły ze sobą realną wartość, naukę czy też wskazówkę albo nawet pocieszenie. Cennym dodatkiem są biogramy autorów aforyzmów, myśli.
Same dobre myśli to także uczta dla oka. Książka jest estetycznie wydana, ma przyjemną czcionkę i elegancką okładkę. Łącząc to z wartościową treścią, pozycja ta jest doskonałym prezentem dla nawet wymagających osób. Polecam. Każdy z nas, od czasu do czasu potrzebuje chwili wyciszenia, przemyślenia pewnych spraw, spojrzenia wewnątrz siebie.