Wydawnictwo Znakliteranova, Moja ocena 5/6
Afterparty autorstwa moich dwóch ulubionych dziennikarek, to książka, która nie tyle opowiada o dojrzałości, ile ją redefiniuje. To szczera, momentami bezczelna, a przy tym niezwykle ciepła i mądra rozmowa dwóch kobiet, które nie zamierzają wpisywać się w społeczne oczekiwania dotyczące wieku, kobiecości i „stosowności”.
Już od pierwszych stron czuć, że nie mamy do czynienia z klasycznym poradnikiem ani autobiografią. To raczej spotkanie przy stole — takie, na którym padają słowa, których często boimy się wypowiedzieć nawet przed samymi sobą. Wellman i Młynarska nie moralizują, nie ustawiają się w roli mentorek. One dzielą się doświadczeniem — czasem bolesnym, czasem absurdalnym, ale zawsze prawdziwym.
Największą siłą tej książki jest jej autentyczność. Autorki mówią wprost o menopauzie, starzeniu się, zmianach w ciele i psychice — ale robią to bez patosu i bez udawania, że wszystko jest łatwe. Zamiast tego proponują coś znacznie cenniejszego: dystans, humor i zgodę na siebie. Pokazują, że można przejść przez ten etap życia nie tylko z godnością, ale też z radością i ciekawością.
Szczególnie poruszające są fragmenty dotyczące relacji — zarówno tych romantycznych, jak i przyjacielskich. Dziennikarki odważnie rozprawiają się z mitem, że „w pewnym wieku” trzeba zadowolić się tym, co jest, albo że bliskość traci swoją intensywność. Wręcz przeciwnie — według nich dopiero wtedy zaczyna mieć prawdziwą głębię, bo znika presja, a pojawia się świadomość własnych potrzeb.
Wspaniały jest język książki. Jest żywy, błyskotliwy, pełen ironii i celnych obserwacji. Znamy obie autorki, wiemy, jaki mają styl. W ksiażce jest to skomasowane i całość wręcz eksploduje inteligencją, ironią, mądrością i cieplem. To sprawia, że Afterparty czyta się z przyjemnością — nawet wtedy, gdy porusza tematy trudne czy niewygodne.
Ta książka nie daje gotowych odpowiedzi, ale zadaje właściwe pytania. Inspiruje, prowokuje do refleksji i — co najważniejsze — dodaje odwagi. Pokazuje, że dojrzałość nie musi oznaczać rezygnacji, a wiek nie jest ograniczeniem, tylko kontekstem.
Afterparty to lektura szczególnie ważna dla kobiet, które stoją gdzieś pomiędzy „już” a „jeszcze” — między tym, co było, a tym, co dopiero może się wydarzyć. Ale tak naprawdę to książka dla każdego, kto chce spojrzeć na życie z większą lekkością i uważnością.
Zapraszam na moje konto na Instagramie (klik)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.