Wydawnictwo MG, Moja ocena 5,5/6 Z dala od zgiełku to powieść, która od lat fascynuje czytelników na całym świecie. Jej piękno tkwi nie tylko w porywającej fabule, ale również w mistrzowskim warsztacie Thomasa Hardy’ego. Wydawnictwo MG, które od lat z pasją wydaje klasykę literatury, po raz kolejny udowadnia, jak ogromną wartość mają te ponadczasowe dzieła. W tej książce mamy okazję nie tylko zanurzyć się w niepowtarzalny świat angielskiej prowincji XIX wieku, ale także spojrzeć na losy bohaterów w kontekście emocji, które pozostają niezmienne przez wieki. Akcja powieści toczy się w spokojnej, wiejskiej Anglii, z dala od zgiełku wielkich miast, gdzie ludzie prowadzą swoje życie zgodnie z tradycją i zwyczajami. To właśnie w tym cichym świecie, pełnym codziennych trosk i drobnych radości, rozgrywają się wielkie dramaty sercowe. Główna bohaterka, Bethsabee Everdene, to piękna, inteligentna i pełna pasji kobieta. Zdecydowanie wyłamuje się ze schematów swojej epoki. Nasza bohaterka postanawia żyć sama, zgodnie z własnymi przekonaniami. Dla jej sąsiadów, zwolenników nienaruszanej dotąd tradycji, było to coś niewiarygodego. Jak się okażę postanowienia Bethsabee to jedno, a życie to.... Choć życie na wsi może wydawać się spokojne i monotonny, to właśnie tu Hardy odsłania przed nami prawdziwe dramaty ludzkich namiętności, rozterek i błędów. Bethsabee nie poddaje się społecznej presji, nie zamierza wchodzić w związki, które nie są oparte na prawdziwej miłości. Jednak jej decyzje, choć pełne odwagi, prowadzą do nieoczekiwanych konsekwencji. Więcej wam nie zdradzę. Nadmienię tylko, iż dzieje się w tej książce, oj dzieje. Będziecie bardzo zaskoczeni. Największą uwagę zwracają mistrzowskie portrety psychologiczne postaci. Hardy bardzo ciekawie stworzył swoją bohaterkę. Bethsabee to postać, która na długo pozostaje w pamięci czytelnika. Jest ciekawą postacią, jak na tamte czasy. Warto również zwrócić uwagę na kontekst społeczny i kulturowy, w jakim osadzona jest akcja powieści. Hardy perfekcyjnie przedstawia życie na wsi, pełne drobnych, ale istotnych szczegółów, które oddają ducha epoki. W tej książce mamy do czynienia z poruszającymi refleksjami na temat roli kobiety, miłości, wolności, a także wpływu tradycji na życie jednostki. Z dala od zgiełku to książka, która porusza, fascynuje, ale także zmusza do refleksji. Z jednej strony jest to opowieść o wielkich namiętnościach, z drugiej – o smutnych konsekwencjach ludzkich wyborów. Wydawnictwo MG zasługuje na uznanie za wydanie tego dzieła, które pozwala współczesnemu czytelnikowi odkryć wspaniałą klasykę literatury. Ta książka jest pełna emocji, prawdziwego realizmu i nieoczywistych postaci. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać tej powieści, teraz jest najlepszy moment, by zanurzyć się w jej świat i dać się porwać literackiemu geniuszowi Thomasa Hardy’ego. Z dala od zgiełku to książka, która nie tylko urzeka, ale i pozostaje w sercu na długo po jej przeczytaniu. Polecam.
Wydawnictwo Filia, Moja ocena 5-/6 Dom mego ojca zabiera czytelnika w dramatyczny okres II wojny światowej, kiedy to okupowany Rzym staje się tłem dla niesamowitej historii odwagi i poświęcenia. Inspirowana prawdziwą historią księdza Hugh O’Flaherty’ego, książka przedstawia walkę jednego człowieka i grupy jego przyjaciół, którzy ryzykując życie, pomagali wydostać tysiące osób z rąk hitlerowców. O'Connor w swojej powieści bardzo ciekawie ukazał atmosferę okupowanego miasta, pełnego strachu, zdrad, ale i nadziei na ocalenie. Ksiądz O’Flaherty, bohater książki, to postać, która w czasie wojny wykazała się niezwykłą odwagą, stając w obronie tych, którzy znaleźli się w najgorszym możliwym położeniu. Autor zręcznie ukazuje dramatyczne wybory, przed którymi stali bohaterowie, ale także pokazuje, jak ogromną siłę miały ludzkie gesty solidarności i poświęcenia. Autor ciekawie buduje atmosferę zagrożenia, jednocześnie nie zapominając o bardzo emocjonalnym wymiarze opowieści. Relacje między bohaterami są autentyczne, pełne wzruszeń i osobistych zmagań. W szczególności, relacja księdza O'Flaherty'ego z jego towarzyszami jest bardzo poruszająca i stanowi najważniejszą siłę tej opowieści. Autor, używając pięknego języka, niezwykle zręcznie gra na emocjach czytelnika. Nie ukrywam, w trakcie lektury uroniłam kilka łez wzruszenia. Mimo ogromnych walorów książki, trzeba przyznać, że temat poruszony przez O'Connora nie został wg. mnie w pełni wykorzystany. Historia księdza O’Flaherty’ego i jego bohaterstwo zasługują na głębszą eksplorację i dokładniejszą analizę. Można było pokazać nie tylko emocjonalną stronę jego działań, ale również bardziej złożoną analizę moralnych dylematów, z jakimi musiał się zmagać. Choć książka jest niezwykle wciągająca, niektóre wątki mogłyby zostać bardziej rozwinięte. Mimo to, Dom mego ojca to bardzo dobra pozycja, która dostarcza wielu emocji i wzruszeń, a postać Hugh O’Flaherty’ego jest niewątpliwie inspirująca i warta poznania. O’Connor potrafił stworzyć bardzo ciekawą opowieść o odwadze, wierze i poświęceniu, oraz o tym, co naprawdę liczy się w życiu. Książka ta zasługuje na uwagę, choć pozostawia pewien niedosyt, ponieważ potencjał tematu nie został w pełni wykorzystany, by stworzyć bardziej wielowymiarową opowieść. Mimo tej drobnej wady, Dom mego ojca to wciąż książka, którą zdecydowanie warto przeczytać, szczególnie dla tych, którzy interesują się historią II wojny światowej, a także poszukują inspirujących opowieści o bohaterstwie w najciemniejszych chwilach ludzkiej historii.
Wydawnictwo Filia, Moja ocena 4,5/6 Sekret rezydencji to intrygująca powieść kryminalna, która łączy mroczny klimat z psychologiczną głębią postaci. Akcja toczy się w ekskluzywnej rezydencji, której otwarcie zostaje zaplanowane z wielkim rozmachem. Luksusowy basen, specjalne kryształy uzdrawiające i wiele innych, to wszystko sprawia, że miejsce to wydaje się rajem. Jednak za tym pozornym luksusem kryją się mroczne sekrety, które stopniowo wychodzą na jaw. Bardzo szynko okazuje się, iż prowadzą one do dramatycznych wydarzeń. Autorka ciekawie wprowadza nas w grono gości, którzy przyjeżdżają do rezydencji na weekend. Każdy z bohaterów ma swoją przeszłość, pełną skrywanych tajemnic. Wkrótce po ich przybyciu, poczucie napięcia rośnie, a atmosfera staje się coraz bardziej klaustrofobiczna. Drobne niesnaski, dawne konflikty, ukryte żale – wszystko to tworzy nieznośną presję. Niespodziewanie w niedzielny poranek zostaje znalezione ciało i wybucha pożar, który dodatkowo wzmaga chaos. Foley skutecznie bawi się konwencją klasycznego kryminału, w którym nic nie jest tym, czym się wydaje. W ciągu kilku dni bohaterowie przeżywają nie tylko dramatyczne wydarzenia, ale i odkrywają, jak bardzo ich życie jest powiązane z tajemnicami rezydencji. Pisarka umiejętnie wprowadza różne perspektywy, pozwalając każdemu z gości opowiedzieć swoją historię. Tworzy to ciekawą mozaikę narracyjną. Sekret rezydencji to książka, która łączy elementy thrilleru z psychologiczną grą, w której nic nie jest oczywiste. Foley doskonale buduje napięcie i atmosferę niepokoju, stopniowo odkrywając przed czytelnikiem mroczne sekrety bohaterów. Zakończenie jest zaskakujące, a wszystkie elementy układanki świetnie się ze sobą łączą. Jest jednak jedna drobna wada, która może nieco rozczarować niektórych czytelników, chwilami tempo akcji jest zbyt wolne. Ma to miejsce szczególnie w początkowej części książki, gdy autorka skupia się na budowaniu atmosfery. Choć jest to istotne dla późniejszych wydarzeń, to momentami może sprawiać wrażenie, że akcja ciągnie się zbyt długo, zanim zacznie nabierać tempa. Mimo to, Sekret rezydencji to wciągająca lektura. Lucy Foley udowadnia, że potrafi tworzyć złożone postacie i emocjonującą fabułę, której zakończenie zaskoczy nawet najbardziej uważnych czytelników. Jeśli lubisz książki, które łączą kryminał z psychologiczną głębią i tajemnicami, ta powieść będzie idealnym wyborem.