niedziela, 16 marca 2025

Nocny agent - Matthew Quirk

 


Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 5/6
Nocny agent to powieść, która wciąga od pierwszych stron i nie wypuszcza czytelnika aż do samego końca. Książkowy pierwowzór serialowego hitu Netflixa łączy wszystkie cechy klasycznego thrillera szpiegowskiego z nowoczesnymi wątkami politycznymi i akcją pełną zaskakujących zwrotów.
Matthew Quirk, autor powieści, zbudował w tej książce mroczny, napięty świat, w którym granice między prawdą a kłamstwem, lojalnością a zdradą są wyraźnie zatarte. Dodatkowo każda decyzja niesie ze sobą nieprzewidywalne konsekwencje.
Głównym bohaterem jest Peter Sutherland, agent FBI, który ma za zadanie pilnować telefonu alarmowego w Białym Domu. Jego życie jest dość monotonnie, aż do momentu, kiedy telefon wreszcie dzwoni. Przerażona kobieta informuje go, że została świadkiem morderstwa i w jej domu wciąż znajduje się zabójca. Zanim Peter zdąży na dobre zrozumieć, co się dzieje, zostaje wciągnięty w zawiły spisek szpiegowski, który sięga najwyższych szczebli amerykańskiej władzy. „Rybołów” – tajemnicza postać, która pojawia się w rozmowie, to klucz do rozwiązywania zagadki, ale też początek niebezpiecznej gry. Szybko okazuje się, że każdy, nawet najbliżsi współpracownicy, mogą być potencjalnymi zdrajcami.
Quirk doskonale zbudował postać Petera, który nie tylko zmaga się z moralnymi dylematami, ale także z bagażem własnej przeszłości. Jego ojciec był oskarżony o zdradę i współpracę z Rosjanami, co rzutuje na jego postępowanie i motywacje. Bardzo ciekawa postac, która nikogo nie pozostawi obojętnym.

Jednym z największych atutów Nocnego agenta jest atmosfera nieustannego zagrożenia i suspensu. Quirk bawi się z czytelnikiem, nie pozwalając mu nawet na chwilę wytchnienia. Autor serwuje czytelnikowi liczne zwroty akcji, które sprawiają, że nie można się oderwać od lektury. Choć w książce pojawiają się momenty, które mogą wydawać się nieco przewidywalne, to Quirk umiejętnie je podkręca, wprowadzając elementy, które nie tylko zaskakują, ale także zmieniają bieg wydarzeń.
Z każdą stroną rośnie poczucie niepewności i narastającego chaosu. Obserwowanie Petera, który staje przed coraz większymi wyzwaniami, zmusza do refleksji na temat zaufania, moralności i granic, które w imię „większego dobra” można przekroczyć.
Quirk umiejętnie łączy klasyczny motyw szpiegowski z współczesnym kontekstem politycznym. Akcja książki nie tylko koncentruje się na poszukiwaniach rosyjskiego szpiega w Białym Domu, ale także pokazuje, jak łatwo system władzy może zostać zinfiltrowany przez nieznanych graczy. Białym Domem wstrząsają tajemnice, a osoby, które wydają się zaufane, mogą mieć mroczne sekrety.
W tej książce polityczne intrygi są równie niebezpieczne jak mordercze starcia, a stawka jest wysoka – walka o przyszłość kraju. Wydarzenia w książce przypominają współczesne wersje klasycznych powieści szpiegowskich, gdzie nie ma miejsca na zaufanie, a każdy krok wiąże się z niebezpieczeństwem.
Finał Nocnego agenta to prawdziwa perełka – pełen napięcia, zaskakujących rozwiązań i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Autor doskonale prowadzi narrację, balansując między akcją a psychologicznymi portretami postaci. Choć książka jest napisana w sposób przystępny, nie brakuje jej głębi i powagi oraz swoistej przestrogi.
Szybkie tempo wydarzeń sprawia, że książka jest idealną lekturą na jeden, intensywny wieczór. Jednak poza wartką akcją, Quirk także zręcznie wprowadza refleksje o lojalności, zaufaniu i cenie, jaką płacimy za oddanie idei wyższych celów.
Nocny agent to świetnie napisany thriller, który łączy elementy szpiegowskie, polityczne intrygi i nieustanny suspens. Matthew Quirk zbudował wciągającą opowieść, która nie tylko dostarcza emocji, ale także skłania do refleksji nad mechanizmami władzy i moralnymi wyborami. Jest to książka, która zadowoli zarówno fanów klasycznych thrillerów, jak i tych, którzy szukają współczesnych, inteligentnych powieści szpiegowskich.


 

sobota, 15 marca 2025

Biegnij, Ida! - Ada Kussowska

 



Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 4,5/6
Biegnij, Ida! to kolejny i zarazem ostatni tom wyjątkowej serii. Jest to cykl, który zdecydowanie nie zawiedzie fanów lekkich, zabawnych, pełnych emocji, a przy tym mądrych i życiowych powieści o miłości i przyjaźni.
Ada Kussowska kończy swoją serię o trzech przyjaciółkach z katowickiej korporacji, dostarczając czytelnikom pełnego humoru i zaskakujących zwrotów akcji ostatniego tomu serii. To książka, która przyciąga swoją bezpretensjonalnością, lekkim stylem oraz niesamowicie wciągającymi historiami. Przy tym, każdy z tomów to po prostu mądra, ciepła, życiowa lektura.

Fabuła tej czwartej, finałowej części rozkręca się wokół życia głównej bohaterki, Idy, która zmaga się z efektem swoich "nieprzemyślanych decyzji". Ida staje przed wyzwaniem nie tylko odbudowy zaufania, ale także zmierzenia się z emocjami, które nie pozwalają jej zapomnieć o pewnym mężczyźnie. Z kolei Natalia, nasza kolejna bohaterka, staje w obliczu trudnej rozmowy z Piotrem i ukrywanej (także przed przyjacióami) ciąży. Z kolei Bernadetta odkrywa, że czasami warto wrócić do przeszłości, by zbudować coś nowego i pięknego. Wszystkie historie splatają się w nieoczekiwany sposób, prowadząc do wielkiego finału, który zaskoczy niejednego czytelnika.
Warto zwrócić uwagę, że Biegnij, Ida! to nie tylko opowieść o miłości, ale i o sile przyjaźni. Kussowska w lekki, zabawny sposób porusza trudne tematy, a jej bohaterki są pełne życia, silne, ale i wrażliwe. To idealna książka na odprężenie po ciężkim dniu – pełna humoru, zwrotów akcji i relaksujących momentów, które sprawiają, że trudno się od niej oderwać.
Seria, której częścią jest Biegnij, Ida!, to świetna lektura dla wszystkich, którzy szukają książek, które nie tylko poprawią nastrój, ale i pozwolą się rozluźnić. Całą seria to historie, która wciągają od pierwszej strony, z każdą częścią coraz bardziej angażując emocjonalnie. Jeśli jesteś fanką powieści o przyjaźni, miłości i życiowych zawirowaniach, ta książka, którą musisz przeczytać. Ada Kussowska stworzyła cudowne, mądre, zabawne historie i wyjątkowe kobiety, z którymi chciałabym sie osobiście zaprzyjażnić. Polecam.

 

piątek, 14 marca 2025

Złoto Wrocławia - Jolanta Maria Kaleta

 


Wydawnictwo MG, Moja ocena 5/6
Złoto Wrocławia to bardzo dobrze napisana powieść. Autorka zgrabnie łączy historię z fikcją i w ten sposób tworzy intrygującą opowieść o poszukiwaniach legendarnego złota, które miało zostać ukryte w zrujnowanym Wrocławiu pod koniec II wojny światowej. Kaleta udowadnia, że temat, który wydaje się być już dobrze znany może zostać przedstawiony w nowy, zaskakujący sposób, który przyciąga czytelnika od pierwszej strony.
Książka opowiada o tajnej akcji organizowanej przez oficerów Abwehry i SS, którzy tuż przed końcem wojny decydują się ukryć skrzynie z siedmioma tonami złota. Pomimo upływu lat, skarby pozostają w ukryciu, a ich poszukiwania stają się obsesją wielu osób.
Kaleta doskonale buduje atmosferę napięcia i tajemnicy. Dodatkowo w fabułę wplata trudną, powojenną rzeczywistość miasta, które dopiero odbudowuje się po zniszczeniach. Przesiedlenci z Kresów, Polacy szukający swojego miejsca w nowej rzeczywistości, muszą zmierzyć się z traumą wojny oraz niepewnością, jaka towarzyszyła każdemu z nich. Historia Wrocławia staje się tu historią nie tylko o wojennych zniszczeniach, ale także o ludzkich losach, o tym, jak przeszłość potrafi zdominować teraźniejszość i jak nie zawsze możemy uciec od cienia historii.
Kaleta umiejętnie splata wątek historyczny z fikcyjnym, tworząc złożone postacie, które nie są ani całkowicie złe, ani całkowicie dobre. Każdy z bohaterów jest uwikłany w swoje prywatne dylematy, a ich działania często budzą mieszane uczucia. To sprawia, że postacie są wiarygodne i pełne emocji. Z wieloma postaciami będzie mogło utożsamić się sporo czytelników. Ponadto, pisarka nie boi się ukazać brutalnej rzeczywistości wojny i powojennej Polski, pokazując, jak wojenne traumy i ambicje mogą wpływać na decyzje ludzi i zmieniać ich życie na zawsze.
Złoto Wrocławia to powieść, która nie tylko zaspokaja głód miłośników historii, ale także oferuje intrygującą zagadkę. To książka o tajemnicach, które kryją się w zakamarkach przeszłości, o ludziach, którzy są gotowi zapłacić najwyższą cenę za zdobycie skarbu, oraz o tym, jak historia potrafi zniszczyć nie tylko miasta, ale i życie ludzkie.
Jolanta Maria Kaleta udowadnia, że potrafi napisać powieść, która łączy w sobie elementy sensacji, kryminału, a jednocześnie porusza głębsze kwestie moralne i społeczne. Złoto Wrocławia to książka pełna napięcia, nieoczekiwanych zwrotów akcji i bohaterów, którzy nie pozwalają o sobie zapomnieć. To opowieść, która z pewnością na długo pozostanie w pamięci czytelników. Polecam. Zdecydowanie warto dać tej książce szansę.

 

środa, 12 marca 2025

Escobar - Max Czornyj

 



Wydawnictwo Filia, Moja ocena 5-/6
Max Czornyj, autor znany z dobrych thrillerów, po raz kolejny dostarcza nam bardzo ciekawą książkę. Eschobar to powieść, która zagłębia się w mroczne, szalenie kontrowersyjne aspekty ludzkiej natury. Autor przedstawia wstrząsający portret człowieka, który dorósł do roli jednego z najbardziej znanych i przerażających baronów narkotykowych XX wieku – Pabla Escobara.
Powieść opowiada historię, która z pozoru wydaje się całkowicie nieprawdopodobna. To, co Czornyjowi udało się uchwycić, to psychologia człowieka, który przeistacza się z małego, niepozornego dziecka w potwora w ludzkiej skórze.
Escobar pokazuje, jak młody Pablo, z drobnego przestępcy, staje się potężnym baronem narkotykowym, który posiada niemal boską moc. Nas zbohater kontroluje życie i śmierć setek tysięcy osób. Jest przekonany, że jest nie tylko władcą, ale i wręcz boską postacią. Szybko rozwija się jego kult. Mieszkańcy Kolumbii zaczynają traktować go jak świętego, a on sam wierzy, że jego misją jest prowadzenie narodu do „nowego porządku”.
Jednym z największych atutów książki jest forma narracji. Czornyj używa pierwszoosobowej perspektywy. Dzięki temu książka jest ciekawa. Mówiąc o samym Escobarze, Czornyj nie boi się ukazać go jako postać niejednoznaczną, pełną sprzeczności. Z jednej strony potrafi być bezwzględny, z drugiej – czujemy, że jego poczucie misji, choć wypaczone, wręcz chore, daje mu pewną ludzkość. To zderzenie okrucieństwa z chwilami melancholii buduje głębię tej postaci i sprawia, że książka staje się bardzo poruszająca. Sama postać Escobara dzieki temu zderzeniu cech charalteru, staje się dziwna, psychopatyczna.
Pomimo niezwykle mocnej narracji Escobar ma swoją drobną wadę. Czasami, zwłaszcza w momentach, kiedy książka staje się bardziej filozoficzna i refleksyjna, tempo akcji nieco zwalnia, co może powodować, że czytelnik traci momentami wrażenie ciągłego napięcia. Jednak, biorąc pod uwagę głębię emocji, jest to drobny mankament, który nie psuje ogólnego odbioru książki.
Escobar na długo pozostaje w pamięci. Max Czornyj zdołał stworzyć książkę, która ukazuje jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci współczesnej historii. Poza tym czytelnik głęboko zastanawia się nad naturą władzy, moralności i granicami ludzkiej psychiki. Escobar jawi się tu nie tylko jako potwór, ale jako człowiek, który w swoim własnym mniemaniu miał misję, której realizacja wymagała niewyobrażalnych poświęceń. Czy był całkowicie złym człowiekiem? Trudno jednoznacznie to określić. Czornyj nie pozostawia czytelnika z konkretnymi odpowiedziami. Jeszcze długo po zakończeniu lektury, to i wiele innych pytań, pozostaje w głowie czytelnika. Warto przeczytać.


poniedziałek, 10 marca 2025

Współlokator - Linus Geschke

 


Wydawnictwo Marginesy, Moja ocena 5-/6
Jest to zaskakujący thriller, który wnika w zawiłe relacje międzyludzkie. Geschke stworzył powieść, która balansuje na granicy sensacji i psychologicznego dramatu, dając czytelnikowi coś więcej niż tylko zbrodnię do rozwiązania.
Akcja rozpoczyna się od brutalnego odkrycia w mieszkaniu trojga bohaterów – Sarah, Marca i Henninga. Po upojnej nocy w mieście para budzi się, by odkryć, że coś tragicznego się wydarzyło. Henning, ich współlokator, znika w tajemniczych okolicznościach, pozostawiając po sobie jedynie kałużę krwi. Wszystkie ślady prowadzą do Sarah i Marca, którzy stają się głównymi podejrzanymi. Jednak czy na pewno to oni są winni? A może zbrodnia ma zupełnie inne tło?
Całą historię poznajemy z trzech różnych punktów widzenia. Każda z postaci ma swoją wersję wydarzeń, które pozornie nie mają nic wspólnego, a jednak łączą się w coraz bardziej intrygującą całość. Geschke w ciekawy sposób splata losy bohaterów, odsłaniając ich mroczne tajemnice, które przez lata były ukrywane pod powierzchnią pozornie idealnych relacji.
W trakcie śledztwa nadkomisarz Bianca Rakow próbuje rozwikłać zagadkę zbrodni, ale im więcej odkrywa, tym bardziej zaczyna wątpić w prawdziwość świadectw świadków. Która wersja jest prawdziwa? Czy Sarah i Marc faktycznie są winni, czy może w całej sprawie chodzi o coś zupełnie innego?
To książka, która nie daje się łatwo zaszufladkować. Linus Geschke dobrze balansuje pomiędzy kryminałem, thrillerem i psychologicznym dramatem. W tle zbrodni rozgrywa się historia niełatwych, pełnych napięć relacji międzyludzkich. Geschke bada, jak z pozoru niewinne układy mogą prowadzić do nieodwracalnych konsekwencji, a sama zbrodnia staje się tylko jednym z wielu elementów układanki.
Warto zaznaczyć, że Współlokator nie jest książką, która oferuje proste odpowiedzi. To raczej powieść o relatywizmie prawdy i skutkach, jakie mają nasze decyzje. Mimo że fabuła obfituje w wątki sensacyjne, to jej siłą są właśnie złożoność postaci i niejednoznaczność moralna, która towarzyszy całej historii.
Linus Geschke stworzył intrygujący thriller, który nie tylko wciąga w akcję, ale również zmusza do refleksji nad tym, jak nasze życie może zmieniać się w jednej chwili. Dzieje się tak gdy zaufanie i bliskość zmieniają się w coś mrocznego i niebezpiecznego. Współlokator to książka, którą warto przeczytać, bo nie pozwala na spokojne odłożenie jej na bok – wciąga, niepokoi, zaskakuje i zostaje w głowie na długo po przeczytaniu ostatniej strony.


niedziela, 9 marca 2025

Tragedia "Lusitanii" - Erik Larson

 



Wydawnictwo Sonia Draga, Moja ocena 5,5/6

Tragedia Lusitanii to nie tylko fascynująca opowieść o jednej z największych tragedii morskich XX wieku, ale także głęboko poruszająca lekcja o wojnie, ludzkich błędach i brutalności losu. Larson to od lat znany mistrz w opowiadaniu historii z głęboką warstwą tła historycznego. Tym razem po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć narrację, która nie tylko wciąga, ale także zmusza do refleksji.
Autor zabiera nas w podróż do czasów I wojny światowej. Wtedy to  luksusowy statek Lusitania wypłynął z Nowego Jorku 01 maja 1915 roku. Nikt nie był świadomy nadchodzącej katastrofy. Statek, będący symbolem nowoczesności i bezpieczeństwa, miał przewieźć pasażerów przez Atlantyk do Liverpoolu. Jednak w tym czasie wody otaczające Wielką Brytanię były już od dawna uznawane za strefę wojenną. Niemieckie U-booty polowały na statki, które nie miały jak się bronić przed ich atakami.
Erik Larson z doskonałą precyzją odtwarza atmosferę tamtych dni – zarówno na pokładzie Lusitanii, jak i w niemieckich dowództwach wojskowych. Pokazuje nie tylko samą tragedię, ale i wydarzenia, które do niej doprowadziły. Chdzi tu o błędne decyzje, niedocenianie zagrożenia, a także bezwzględną determinację niemieckiego kapitana U-boota, Walthera Schwiegera. Czuć, jak z każdą stroną narasta napięcie. Jest ono wręcz namacalne. Larson umiejętnie buduje atmosferę niepewności, kiedy pasażerowie luksusowego liniowca wciąż nie zdają sobie sprawy z nieuchronnego niebezpieczeństwa.
Kapitan Lusitanii, William Thomas Turner, staje się nie tylko bohaterem, ale i tragiczną postacią. Jego wiara w dżentelmeńskie zasady wojny, które przez ostatni wiek chroniły statki cywilne, pokazuje, jak pewność siebie i zbytnia wiara w pewne zasady, możgą prowadzić do zguby.
Z kolei Schwieger, nieustępliwy i bezwzględny w swoim dążeniu do zniszczenia, staje się symbolem brutalności wojny, która nie rozróżnia między cywilami a żołnierzami.
Larson w mistrzowski sposób splata wątki związane z politycznymi napięciami, dylematami moralnymi, a także ludzkimi dramatami. Warto podkreślić, że książka nie jest tylko kroniką wydarzeń, ale także głęboką refleksją nad tym, jak wojna zmienia zasady, jak wpłynęła na losy ludzi. Autor ukazuje nie tylko tragedię samą w sobie, ale także szerszy kontekst, w którym doszło do zbrodni.
Ta książka zmusza do zadania sobie pytania o to, jak cienka jest granica między heroizmem a głupotą i jak historia jest kształtowana przez nasze błędy, niedopatrzenia i pychę.
Erik Larson, z jego charakterystyczną zdolnością do łączenia pasji do historii z narracyjnym talentem, mieszania historii jednostek z wielką historią świata, stworzył dzieło, które nie tylko wciąga, ale też wywołuje silne emocje. Tragedia Lusitanii to książka, która zostaje z czytelnikiem na długo po jej zakończeniu. To opowieść o ludzkich tragediach, o tym, jak wojna kształtuje losy i o tym, jak w jednej chwili życie może się zmienić w gruz.
Tragedia Lusitanii to opowieść, która nie tylko przypomina o tragedii, która wstrząsnęła światem, ale także zmusza do refleksji nad naturą wojny, moralnością i odpowiedzialnością za konsekwencje decyzji. Larson stworzył arcydzieło, które będzie emocjonalnie i intelektualnie poruszać każdego, kto sięgnie po tę książkę. Warto zwrócić uwagę na bogatą bibliografię i trud, jaki zadał sobie autor żeby zgromadzić potrzebne materiały. Polecam.

 

sobota, 8 marca 2025

Tylko Beatrycze - Teodor Parnicki

 


Wydawnictwo Noir sur Blanc, Moja ocena 6/6

Wyjątkowa ksiażka czytana na raty. Tylko Beatrycze to jedno z najwybitniejszych dzieł w historii polskiej literatury, a zarazem jeden z najwspanialszych przykładów powieści historycznej. Wielu krytyków twierdzi, iż nie jest to powieść. Brak w niej bowiem typowej narracji. Ja jednak nadal będę ją nazywać powieścią, z którą zmierzyłam się po raz pierwszy. Było to nie lada wyzwanie intelektualne. Było warto.
Powieść jest nie tylko zapisem fascynujących wydarzeń tamtej epoki, ale również głęboką refleksją nad historią, teologią, filozofią i naturą ludzkiej obsesji.
Teodor Parnicki zabiera czytelnika w podróż do średniowiecza. Autor wyraźnie odrzuca stereotypowe, znane nam do tej pory, postrzeganie tego okresu jako epoki ciemności i zabobonu. Tę epokę pisarz ukazuje jako czas intelektualnych poszukiwań, filozoficznych dylematów i głębokich rozważań teologicznych. Akcja powieści na pozór skupiaja się na śledztwie dotyczącym tajemniczego spalenia mnichów. Jednak fabuła szybko przekształca się w wielką psychoanalizę, w której centralnym punktem staje się postać Stanisława, diakona uwikłanego w obsesję dotyczącą czeskiej księżniczki – tajemniczej Beatrycze.
Dialogi między papieżem Janem XXII a Stanisławem są rdzeniem powieści. Ich rozmowy to intelektualne starcia, w których Parnicki łączy kwestie teologiczne, filozoficzne i psychologiczne. Jest to pojedynek idei, w którym autor stawia fundamentalne pytania o naturę Boga, ludzką wolność, przeznaczenie i grzech. Pisarz unika łatwych odpowiedzi. Zamiast tego wciąga czytelnika w głąb labiryntu dylematów, w których nie ma miejsca na jednoznaczne oceny.
Pisarz ciekawie ukazuje, jak historia prywatnych uczuć Stanisława łączy się z wielką historią. W osobie Beatrycze splatają się wątki historyczne, romantyczne i tragiczne. Mamy do czynienia z postacią, która w literaturze jest niczym zagadka, nieuchwytna, jak sen, marzenie. Poza tym jest to postać, której tragiczne i pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji życie, stanowi istotny element historycznej układanki.
Książka ukazuje niezwykłą dbałość Parnickiego o detale historyczne, jak i głęboką znajomość średniowiecznych realiów.
Forma powieści przypomina misternie tkaną sieć, w której poszczególne wątki i obsesje splatają się ze sobą. Nic więcej na ten temat nie napisze. Są takie książki, powieści, o których nie da się zbyt wiele napisać. Tylko Beatrycze należy do takich lektur.
Jest to książka, która nie tylko angażuje umysł, ale także pozostawia trwały ślad w sercu. Lektura zmusza do myślenia, do zastanawiania się nad tym, czym jest historia, jak widzimy przeszłość i jak nasze osobiste obsesje, wybory i uczucia mogą się splatać z wielką historią. Parnicki udowadnia, że literatura historyczna nie musi być jedynie zapisem wydarzeń – może być także wielką filozoficzną i psychologiczną refleksją nad kondycją człowieka.
To książka bardzo wymagająca, nie dla wszystkich. Warto się jednak z nią zmierzyć. Warto podjąć to wyzwanie. To lektura dla wszystkich, którzy pragną zanurzyć się w nieprzeciętnej powieści, pełnej intelektualnych wyzwań, emocji. Tylko Beatrycze jest absolutnym arcydziełem. To książka, która powinna zagościć na półce każdego, kto ceni literaturę wymagającą, ale równocześnie dającą prawdziwą satysfakcję z lektury.

wtorek, 4 marca 2025

Ślad krwi - Klaudia Muniak

 



Wydawnictwo IV Strona, Moja ocena 5,5/6
Ślad krwi to emocjonujący thriller, który poruszy każdego czytelnika. Książka trzyma w napięciu do ostatnich stron.
Główna bohaterka, Weronika Zalewska, cierpi na wrodzoną analgezję. Jest to rzadka choroba genetyczną, która sprawia, że nie odczuwa bólu. To zdolność, która w obliczu zagrożenia staje się również pułapką. Ujawnia się to gdy Weronika zostaje porwana przez szaleńca. Poczucie bezradności i coraz bardziej zbliżająca się śmierć stawiają ją w okropnej sytuacji.
Autorka ciekawie łączy wątek sensacyjny z emocjonalnym. W ten sosób odkrywa przed czytelnikiem nie tylko niepokojącą historię porwania, ale również ukazuje złożoność relacji rodzinnych. Weronika, choć nie odczuwa bólu fizycznego, zmaga się z wewnętrznymi traumami. Są one związane z porzuceniem przez matkę, która odeszła, gdy nasza bohaterka była dzieckiem. Wkrótce, w miarę rozwoju akcji, okazuje się, że przeszłość nie jest tak jasna, jak jej się wydawało, a jej życie wiąże się z zagadką, która może rozwiązać się dopiero w dramatycznych okolicznościach.
W powieści świetnie wpleciony jest wątek komisarz Judyty Oleckiej. To postać pełna determinacji, której działania kontrastują z bezsilnością Weroniki. Chociaż fabuła jest pełna zaskoczeń, to właśnie postać Oleckiej nadaje książce dodatkowego ładunku emocjonalnego. Jej rola w odkrywaniu prawdy staje się kluczowa w całej opowieści.
Muniak świetnie bawi się czytelnikiem, jego zaskoczeniem, dozuje nowe fakty i napięcie. W miarę jak komisarz zbliża się do rozwiązania zagadki, Weronika musi walczyć o życie. Dodatkowo pytania o przeszłość matki nabierają nowego znaczenia. Do samego końca nie można być pewnym, jak zakończy się ta historia.
Ślad krwi to thriller pełen zwrotów akcji, który porusza nie tylko wątki sensacyjne, ale również głęboko osobiste. Przekonuje nas, że czasami największymi zagrożeniami są te, które nie dają się dostrzec od razu. Klaudia Muniak z powodzeniem łączy te wszystkie elementy, tworząc mroczny, emocjonujący i wciągający obraz. Idealna lektura dla miłośników nieoczywistych thrillerów, którzy szukają historii, w której nic nie jest takim, jakim się wydaje. Polecam. Klaudia Muniak kolejny raz udowodniła, że świetnie pisze.

poniedziałek, 3 marca 2025

Lilka. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska we wspomnieniach i listach - Mariola Pryzwan

 



Wydawnictwo MG, Moja ocena 5,5/6
Lilka. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska we wspomnieniach i listach to pasjonująca podróż przez życie jednej z najwybitniejszych postaci polskiej literatury XX wieku. Mariola Pryzwan, zafascynowana twórczością i biografią poetki, przygotowała dla czytelników zbiór wspomnień oraz listów, które pozwalają odkryć nieznane oblicza Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, postaci która ze wszech miar wyjątkowej.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, znana w kręgach literackich jako "Lilka", to poetka, dramatopisarka i malarka, której życie było nierozerwalnie związane z burzliwymi wydarzeniami XX wieku. Urodzona w słynnej rodzinie Kossaków, przez całe swoje życie zmagająca się z osobistymi tragediami, wojenną zawieruchą, emigracją i nieustanną tęsknotą za ojczyzną.
Pryzwan w swojej książce zbudowała nie tylko obraz samej poetki, ale także szereg fascynujących wątków dotyczących jej życia prywatnego, emocjonalnych przeżyć oraz relacji z bliskimi. Autorce udało się zachować balans pomiędzy oddaniem głosu samej Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej (przy pomocy jej własnych słów zawartych w listach) a ukazaniem zewnętrznych relacji i perspektyw osób, które ją znały.
Książka daje czytelnikowi wgląd w życie i osobowość Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, na którą rzutowały liczne tragedie osobiste, w tym jej rozwód, zmagania z biedą, a także wojenne doświadczenia. Szczególnie wojenne wydarzenia zmieniły Pawlikowską-Jasnorzewską na zawsze. Istotna była także póżniejsza emigracja. Życie poetki było pełne goryczy, tęsknoty i niewyrażalnego smutku. Promimo wierszy pełnych żaru, nasza bohaterka była kobieta głęboko nieszczęśliwa. W książce Pryzwan pojawia się także nieco mniej znany wątek: wojennej tułaczki poetki, która zmuszona była opuścić Polskę, a przez długie lata żyła na obczyźnie, borykając się z problemami finansowymi i emocjonalnymi.
Wspaniale ukazane są przyjaźnie i miłości naszej bohaterki. Miały one istotne znaczenie dla jej rozwoju twórczego. Była bliska wielu wybitnym postaciom literackim i artystycznym swojego czasu, co również znajduje odbicie w książce. Pryzwan skutecznie rekonstruuje te relacje, w szczególności relacje Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej z jej mężami, kochankami oraz przyjaciółmi, co pozwala lepiej zrozumieć, jak artystka odnajdywała równowagę pomiędzy trudnym, często tragicznym życiem osobistym, a twórczością.
Dzięki tak osobistemu, dogłębnemu podejściu Pryzwan do jej bohaterki, książka stała się nie tylko opowieścią o twórczości, ale także o niewyobrażalnym cierpieniu, które ostatecznie doprowadziło do śmierci Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej w 1945 roku. Zmarła w wieku zaledwie 54 lat.
Wspomnienia i listy, które Pryzwan udało się zebrać, oddają dramatyczny obraz ostatnich lat poetki – lat wypełnionych cierpieniem, ale także pełnych twórczego napięcia. To napięcie pozwalało jej nadal tworzyć, mimo nieustannie pogarszającego się stanu zdrowia.
Książka Marioli Pryzwan jest napisana z wielką wrażliwością i szacunkiem dla osoby, której biografię opowiada. Autorka zdołała stworzyć dzieło, które wciąga od pierwszych stron i pozwala na głębsze zrozumienie skomplikowanej osobowości Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Wykorzystanie listów oraz wspomnień osób z jej otoczenia stanowi cenne źródło informacji, które łączą się w spójną całość, tworząc obraz poetki zarówno w jej blaskach, jak i cieniach.
Lilka. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska we wspomnieniach i listach Marioli Pryzwan to nie tylko biografia wielkiej poetki, ale także poruszająca opowieść o kobiecie, która mimo przeciwności losu pozostawiła niezatarte ślady w polskiej literaturze. To książka pełna emocji, głębokich refleksji i nieoczywistych wniosków o sztuce, miłości i życiu. Mariola Pryzwan wykonała kawał świetnej pracy, kreując fascynujący portret jednej z najbardziej złożonych postaci polskiej literatury. Gorąco zachęcam do lektury. To wyjątkowa i poruszająca opowieść o niezwykłej kobiecie.

niedziela, 2 marca 2025

Bitwa pod Maldon. Powrót Beorhtnotha - J.R.R. Tolkien

 


Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 5,5/6
Bitwa pod Maldon. Powrót Beorhtnotha to wyjątkowe dzieło, które w interesujący sposób łączy talent J.R.R. Tolkiena z głęboko osadzonym w historii Anglii tekstem poetyckim. To książka, która ukazuje talent autora Władcy Pierścieni do przekładania starych, anglosaskich tekstów na nowoczesny język. Poza tym to książka, która odpowiada powiedzenie, że nie ilość stron, a treść mają znaczenie. Na zaledwie 180 stronach autor zawarł tak wiele.
Fabuła koncentruje się na bitwie, która miała miejsce w 991 roku. To wtedy wojska anglosaskie dowodzone przez księcia Beorhtnotha zmierzyły się z Wikingami nad rzeką Blackwater, w pobliżu miasta Maldon. Tolkien w swoim przekładzie prozą oddaje heroizm tej tragicznej bitwy. Choć zachowały się tylko fragmenty oryginalnego utworu, to właśnie te 325 wersów zawiera nieocenioną wartość. Jest to zapis wydarzeń, a także świadectwo staroangielskiego języka oraz tradycji poetyckiej.
Tolkien oddaje hołd poezji, która dla niego była (jak sam twierdzi) ostatnim ocalałym fragmentem dawnej angielskiej heroicznej poezji minstreli. Powrót Beorhtnotha stanowi rozszerzenie tematu i wprowadza nas w alternatywne zakończenie bitwy. Pozwala ono na refleksję nad tragizmem wojny, śmiercią i dziedzictwem bohaterów.
Autor nie poprzestaje tylko na przekładzie. Jego pasja badawcza ujawnia się również w esejach. Szczególnie interesujący jest wykład Tradycja wersyfikacji w języku staroangielskim, który przybliża czytelnikowi specyficzny rytm i strukturę poezji epoki, a także wskazuje na to, jak wielki wpływ miały one na późniejsze pokolenia pisarzy, w tym samego Tolkiena.
Bitwa pod Maldon. Powrót Beorhtnotha to książka, która nie tylko fascynuje miłośników Tolkiena, ale również każdego, kto jest ciekawy wczesnośredniowiecznej literatury i historii Anglii. Jest to lektura dla tych, którzy poszukują głębszego zrozumienia wartości i ideałów, które zbudowały dawne społeczeństwa, a także dla tych, którzy chcą zobaczyć, jak geniusz literacki Tolkiena objawia się w kontekście znacznie starszych dzieł. Polecam.