Strony

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Szara godzina - Zofia Kucówna

Wydawnictwo Zysk i S-ka, Okładka miękka, 364 s., Moja ocena 5/6
Zofia Kucówna to wspaniała aktorka filmowa i teatralna. W 1955r. ukończyła Wydział Aktorski Wyższej Szkoły Teatralnej, a na scenie w krakowskim Teatrze Młodego Widza zadebiutowała w sztuce „Ballady i romanse” Adama Mickiewicza. Pani Zofia, to wręcz ikona teatru polskiego, ma na swoim koncie wiele nagród i odznaczeń oraz role w kilkudziesięciu filmach i sztukach teatralnych..
Książka, która miałam okazję czytać przez ostatnie kilka dni, to zapis wspomnień aktorki, która jak sama pisze znajduje się już w szarej godzinie życia, stąd tytuł książki.
Jak w jednym z wywiadów mówi aktorka....To sprawa (książka) o czasie przesuwającym się. Ja już jestem w szarej godzinie życia. Te szare godziny przekładają się na to, co piszę.
Razem z panią Zofią niczym kolejne stop klatki, poznajemy najważniejsze momenty jej niezwykle fascynującego życia. W opowieściach aktorki urzekło mnie przede wszystkim ciepło i prostota z jaką potrafiła zachwycać się każdym, najbardziej nawet zwyczajnym aspektem życia codziennego. 
Dodatkowym atutem jest język, prosty, zwyczajny, nie mający w sobie nic z pozy "wiecie kim ja jestem..", ot jakbyśmy rozmawiali o minionych dniach z ukochana ciocią.
Wspaniale pisze o szarej godzinie życia, w której się obecnie znajduje...Patrzę w lustro i nie przerażają mnie bruzdy i zmarszczki. Przeciwnie. Nadają twarzy rangę, znamię czegoś, co jest zużyciem i zmęczeniem, ale stało się to z bezwzględnego nakazu czasu i zwyczajnej kolei rządzącej ludzką egzystencją. Nie wstydzę się, nie narzekam, nie mam do niczego pretensji. Życie toczy się i rzeźbi nie tylko moją twarz, ale duszę, i świadomość wyznaczonego mi miejsca w tym nadzwyczajnie dziwnym świecie.
W trakcie lektury wyłania się obraz  bardzo mądrego, dobrego i z dystansem do siebie człowieka. Taką Zofię Kucównę można oglądać w filmach i taka, jak widać z książki jest na prawdę - aktorka przez duże A i wspaniały człowiek.  
Szara godzina, to doskonała, momentami śmieszna, ale częściej wprawiająca w zadumę i poruszająca opowieść o dorastaniu w Komorowie, pobycie w Krakowie, powrocie do ukochanej Warszawy, pracy z tak lubianą przez aktorkę młodzieżą, drodze na deski teatralne i kinowy ekran i o tym co teraz trwa.
Gorąco zachęcam do lektury, warto.  
 

9 komentarzy:

  1. Taka nietypowa autobiografia, bardzo chętnie przeczytam. Lubię mądrych ludzi z dystansem do siebie i taki autobiografie są dla mnie najciekawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to bardzo mądra osoba, ciepła, z poczuciem humoru, przeczytaj, warto.

      Usuń
  2. Bardzo lubię takich "pozytywnych" ludzi. Chcę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  3. To jedna z moich ulubionych postaci filmu i nie tylko.)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po nazwisku nie poznałem, dopiero Google Image odświeżyło mi pamięć :) Recenzja zachęcająca do sięgnięcia po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już czekam na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej wcześniejsza książką "Zatrzymać czas" byłam zachwycona, tej jeszcze nie znam.

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.