Strony

niedziela, 5 grudnia 2021

Posiadłość East Lynne

 

Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 6/6
Wspaniała książka, którą na półce można śmiało postawić obok dzieł Dickensa czy sióstr Brontë. O książkach Barbary Wood piszącej [pod pseudonimem Henry Wood praktycznie nikt już nie pamięta. A szkoda.
Posiadłość East Lynne jest najlepszym dowodem, jak świetne, ponadczasowe to było i jest pisarstwo.
Książka, zawarta w niej historia, genialnie nakreśleni bohaterowie, wspaniałe oddanie klimatu XIX-wiecznej Anglii porywają już od pierwszej strony. W trakcie lektury zupełnie się nie czuje ciężaru i ogromu 750 stron. Czas poświęcony lekturze jest czasem wspaniałej przygody i doskonałej, na wysokim poziomie rozrywki i mija nie wiadomo kiedy.
To pełna wysublimowanego smaku, wspaniale napisana opowieść, która wręcz hipnotyzuje i to od pierwszej strony.
Tytułowe East Lynne to wspaniała choć odrobinę nadgryziona zębem czasu posiadłość lorda Mount Severn. Miejsce to jest ze wszech miar wyjątkowe. Jednak, jak to często w tamtych czasach bywało jej właściciel jest człowiekiem zrujnowanym, całkowicie bez grosza. Pewnego dnia właściciel posiadłości umiera. East Lynne dziedziczy (wraz z długami i pustym kontem bankowym) córka zmarłego. Młoda dziewczyna pozostaje bez środków do życia. Czas pędzi.
W takiej sytuacji Isabel widzi jedno, jedyne, częste w owych czasach rozwiązanie. Kobieta przyjmuje propozycję małżeństwa od Archibalda Carlyle’a, nowego właściciela East Lynne. I wtedy się zaczyna :)
Powieść jest wspaniała w każdym calu. Mistrzowsko i niezwykle oddane klimaty XIX-wiecznej Anglii. Wspaniale przedstawieni bohaterowie. Ich charaktery, często butne, pełne pychy, zachowanie będące kwintesencją pogardy i wyniosłości. Dotyczy to zarówno postaci z wyższych sfer, jak i osób niższego stanu. Nawet postać pojawiająca się w książce przez chwilę jest wyjątkowa, mistrzowsko przedstawiona i na bardzo długo zapada w pamięć.
Całość tworzy wyjątkową mieszankę, lekturę od której, wierzcie mi, trudno się oderwać i którą szczerze polecam. Dawno nie czytałam tak doskonałej, mistrzowsko skrojone i porywającej powieści. Polecam. Nie pożałujecie. A Oficynie Zysk i S-ka należą się gorące podziękowania i brawa za wydanie książki.


1 komentarz:

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.