Strony

piątek, 30 kwietnia 2021

Anna Dąbrowska, czyli Erotyki po raz 1.

 



Wydawnictwo Amare
To moje pierwsze spotkanie z erotykami. Nie czytam, tzn. nie czytałam do tej pory takich książek.
Jednak uległam namowom Kociego czytania i postanowiłam spróbować.
Przyznam wam się, że było to całkiem udane spotkanie. Może nie rewelacja i euforia, ale też nie nuda i nie zmarnowany czas.

Obie książki opowiadają historię Gabrysi, nieśmiałej, pełnej kompleksu studentki polonistyki. Jej niska samoocena i nieomal pustelnicze życie wynikają z zachowania despotycznej, toksycznej matki, która na każdym kroku udowadnia córce jaka jest beznadziejna.
Jak większość z nas w tym wieku, a część także przez całe życie, Gabrysia szuka miłości. Jednocześnie jej kompleksy i brak pewności siebie sprawiają, iż dziewczyna nie wierzy, iż tę miłość znajdzie, że jakikolwiek wartościowy mężczyzna zainteresuje się nią.
Mimo, iż dziewczyna czas poświęca właściwie tylko na naukę, stroni od typowego studenckiego życia czyli imprez, pewnego dnia poznaje wymarzonego księcia z bajki. Wybucha wielkie uczucie, które swój finał ma na ślubnym kobiercu.
Wydawałoby się historia rodem z bajki. Jednak szybko się okaże, iż nie wszystko jest tak idealnie i cudownie, jak mogłoby się wydawać. Mąż Gabrysi skrywa przed nią wiele tajemnic. Małżeństwo nie jest usłane różami. Dodatkowo na horyzoncie pojawia się przystojny nieznajomy. A to dopiero początek.
Tak, jak napisałam na początku, jestem zadowolona z lektury. Brak czytelniczej euforii, ale też brak rozczarowania. Historia ciekawa z bardzo dobrze i realnie przedstawionymi niezwykle trudnymi i toksycznymi relacjami w rodzinie. Sądzę, że w ukazanych zachowaniach konkretnych osób, w ich słowach, czynach wiele czytelniczek odnajdzie w większym lub mniejszym stopniu odbicie swojego życia, swoich problemów, szczególnie w tomie 1.
Sama główna bohaterka początkowo, nie ukrywam, denerwowała mnie. Jej brak zdecydowania, chowanie się w skorupę, jakieś takie nieogarnięcie życiowe. Jednak im bardziej zagłębiałam się w lekturę, im bardziej poznawałam Gabrysię, jej matkę, otoczenie tym bardziej ją rozumiałam.
Ciekawie przedstawione są także inne postaci, toksyczna matka, nowo poślubiony mąż. Jednak oboje wywarli na mnie bardzo negatywne wrażenie.
Historia opowiedziana jest ciekawie, napisana nieźle, autorka ma lekkie pióro i ogólnie to niezła lektura, która zapewnia relaks. Przy czym zaznaczę, tom 1 jest zdecydowanie lepszy od tomu 2.
Obie książki mogę szczerze polecić jeżeli szukacie relaksu, czegoś co zaangażuje wasze myśli, zapewni rozrywkę na kilka godzin. Nie samymi noblistami człowiek żyje. Taka relaksująca, ale nie infantylna, zmuszająca do przemyśleń lektura też jest od czasu do czasu potrzebna.
Jednak nie potrafię ocenić tych książek. Zdarza się to bardzo rzadko, ale jednak....

@wydawnictwo_amare #wydawnictwoamare #zaczytani

2 komentarze:

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.