Strony

poniedziałek, 12 października 2020

Uściski - Aurelia Blancard

Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 4/6
Uściski to debiut autorki. Jako debiut jest to niezła książka. Z przyjemnością się ją czyta. Intryga jest dobrze i sensownie prowadzona, zakończenie w porządku.
Jednocześnie to książka, o której zapomni się tuż po odłożeniu na półkę. Ot czytadło, zabijacz czasu jakich wiele.
Bohaterką jest tłumaczka Lidia, która mieszka we Francji. Pewnego dnia dostaje kolejne, z pozoru zwyczajne zlecenie. Do przetłumaczenia ma list samobójczyni. Im bardziej Lidia zagłębia się w treść listu tym wyraźniej rozumie, iż nie jest to pożegnanie samobójczyni, a coś zdecydowanie innego.
Co właściwie jest w tym liście, iż Lidia z każdym momentem jest bardziej zaniepokojona, a w końcu przerażona?
Lidia zaczyna szukać wyjaśnienia dziwnej treści listu. Śledzi najbliższych autorki listu, dowiaduje się coraz więcej o niej samej. Lidia wplątuje się się w niebywałą sieć intryg i kłamstw.
Co z tego wyniknie? Odpowiedź na to i wiele innych pytań znajdziecie w tej nieźle napisanej, ciekawej książce.
Jak napisałam, jest to ciekawa lektura, ale dla osób, które lubią powoli rozkręcającą się fabułę. W początkowej części książki dzieje się bardzo niewiele. Owszem, poznajemy samą Lidię, jej życie, najbliższych, naszkicowane zostaje tło wydarzeń. I to wszystko.
Akcja zagęszcza się, staje się coraz bardziej intrygująca po kilkudziesięciu stronach. Można śmiało napisać, iż nabiera rozpędu. Zdecydowanie się z tym nie zgadzam. Thriller powinien się charakteryzować grozą, narastającym napięciem, umiejętnie podkręcaną fabułą. Tu tego brak. Jest za to ciekawie nakreślone tło społeczno-obyczajowe, nieźle naszkicowani bohaterowie i interesujące tło społeczno-obyczajowe. Co prawda autorka próbowała wprowadzić napięcie, dozować je, ale zdecydowanie jej to nie wyszło. Jeżeli potraktujecie Uściski, jako powieść społeczno-obyczajową będzie ok. Jeżeli uznacie, iż oczekujecie thrillera, nie będziecie z lektury zadowoleni.
Na plus zasługuje zakończenie. Zaskakująco dobre.Mimo drobnych niedociągnięć zachęcam do lektury. Nie będzie to czas stracony, o ile nie będziecie od książki oczekiwać czegoś więcej niż nieźle napisany zapełniacz czasu.

1 komentarz:

  1. Ja czytałam o tej książce naprawdę różne opinie, więc chcę wyrobić sobie własną. ��

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.