Strony

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Zimowa miłość - Elżbieta Rodzeń

Wydawnictwo Zysk i S-ka, Moja ocena 5/6
Popłakałam się już po lekturze pierwszych dwóch stron. sama niedawno usypiałam kotkę :( Dalej było także poruszająco, choć nie aż tak jak na początku. Koniec mocny, wzruszający.
Anna, Michał i jego córeczka. Oni lekarze, wykształceni ze wspólną przeszłością, dziecko niezwykłe ze wszech miar, wzbudzające na równi sympatię, jak i czułość.
Oboje dorośli przez większą część lektury są dla czytelnika zagadką, choć ona, Anna zdecydowanie większą.
Wydarzenia bieżące (skąd inąd bardzo dramatyczne) przeplatane są retrospekcjami sprzed kilkunastu lat, z okresu gdy się poznali, a póżniej doszło do rozstania. Krok po kroku odkrywamy powód, który sprawił, iż Anna zniknęła z życia Michała.16 lat temu byli parą. Coś, jakieś wydarzenie, o którym Michał nie ma pojęcia (a może go nie kojarzy) sprawiło, iż się rozstali. Dlaczego?
Oboje muszą się zmierzyć ze strachem o to co będzie za monet, za kilka dni, tygodni, o to, czy ich kiełkujące od nowa na dnie serc uczucie ma szansę, a także stoczyć walkę z przeszłością. Czy im się to uda?
Wydarzenia, pora roku, zimowa aura doskonale współgrają z postawami, zachowaniem obojga dorosłych bohaterów, szczególnie Anny, która wydaje się kobieta o wrażliwym choć przed laty zamarzniętym sercu.
Zimową miłość czyta się bardzo dobrze. Jest to powieść oparta na sztampowym wzorcu, ale liczy się poprowadzenie akcji, oraz samo zakończenie.Na szczęście nie jest to ckliwe romansidło, czego nie ukrywam, obawiałam się rozpoczynając lekturę. Byłam przekonana, iż ona i on, spotkanie po latach równa się ckliwe, infantylne, lukrowane romansidło. Nic bardziej mylnego. Elżbiecie Rodzeń udało się stworzyć dobrą, ciekawą powieść obyczajową.
Pod pozorem spotykającej się po latach ex pary, autorka ukazuje nam dużo więcej, przemyca kilka ważnych problemów, na które warto zwrócić uwagę.
Zimowa opowieść to książka doskonałą na każdą porę roku, nie tylko na zimę. Zapewnia ona kilkanaście godzin dobrej lektury, relaks, zmusza do refleksji i sprawia, że na dłużej zagości w pamięci czytelnika. Książka chwyta za serce. Polecam.
 

3 komentarze:

  1. Ja właśnie nie wzięłam tej książki, bo myślałam, że to romansidło😕

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna jest ta książka. Też się popłakałam i stałam się oficjalnie zadeklarowaną fanką autorki

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę już mam na swojej półce i zamierzam w wolnej chwili ją przeczytać. Bardzo jestem ciekawa, czy przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.