Strony

niedziela, 31 stycznia 2016

Królowa lodów z Orchard Street - Susan Jane Gilman

Wydawnictwo Czarna Owca, Moja ocena 5,5/6 
Wspaniała książka, którą czytałam z niewielkimi przerwami robionymi wtedy, gdy na prawdę musiałam. Tak bardzo wciągnęła mnie Królowa lodów...
Jest to doskonale nakreślona historia kobiety, a właściwie małej dziewczynki (póżniej nastolatki i dorosłej kobiety) żydowskiego pochodzenia, która mając zaledwie kilka lat, na początku XX wieku emigruje wraz z rodziną z Rosji do USA, ulega wypadkowi na nowojorskich ulicach, zostaje porzucona przez rodziców i lawirując pomiędzy historycznymi, gospodarczymi i społecznymi oraz życiowymi zawirowaniami tworzy prawdziwe imperium. Prawdziwy amerykański mit (o jakim marzą miliony), od biedaka do milionera.
Od małego Malka (bo tak ma na imię) musi radzić sobie sama, samej borykać się z życiem. Nie może nikomu ufać. Ilekroć to zrobiła, tyle razy została boleśnie zraniona, często bardzo boleśnie.

Z biegiem czasu z zastraszonej rosyjskiej dziewczynki Milki, nasza bohaterka staje się przedsiębiorczą, uparcie dążącą do celu, bardzo bogatą i równie bezlitosną Lillian Dunkle. O
Od małego będąca niezbyt ładną, jak najdalszą od dających się lubić dziewczynek, braki w urodzie i obyciu nadrabia bystrością, przedsiębiorczością, nieustępliwością i upartym parciem do przodu, dążeniem do wytyczonego celu. 
Gilman fantastycznie skonstruowała bohaterkę. Stworzyła postać wielowarstwową, nie jednoznaczną, z pozoru bezwzględną, a jednak w zakamarkach duszy skrywająca małe, poranione na ciele i duszy, porzucone rosyjskie dziecko.
Najpierw Malka, póżniej Lilian wzbudzają różnorodne emocje w czytelniku. Ja w trakcie lektury książki przeskakiwałam od żalu do niechęci, od złości do litości i współczucia. Wielką sztuką jest nakreślić tak bohaterkę, żeby nie popaść w skrajność, nie przesadzić w żadną stronę. Gilman się to udało.
Inni bohaterowie tej niebanalnej historii także zasługują na uwagę. Jednak Lilian wiedzie wśród nich prym.
Ogromnym plusem opowieści są także świetnie oddane realia zmieniającej się epoki. Pisarka niełatwe losy Lilian wplotła w pełen zawirowania XX wiek. Wszystko udało jej się ze sobą doskonale połączyć.
Niesamowita książka, tym bardziej poruszająca swoja treścią, iż stanowi ona zupełne przeciwieństwo, lekkiej, słodkiej niczym lody, trochę cukierkowej i beztroskiej okładki. Gdy zanurzyłam się w historię Malki-Lilian, kontrast był niesamowity. Oczekiwałam lekkiej, ciekawej historii. Dostałam opowieść fascynującą, pełną zawirowań życiowych, politycznych, historycznych, opowieść, która porwała mnie i skradła ładnych kilka godzin. Oby więcej takich książek.

Za książkę dziękuję Księgarni Internetowej - Tania Książka (klik).

 

sobota, 30 stycznia 2016

Prawo milenium księga 2. Anioł burz

Wydawnictwo Galeria Książek, Ocena 5/6
Recenzja mojego męża.

Anioł burz, to 2. po Złodziejskiej magii tom Prawa Milenium.
To także kolejna książka Canavan przepełniona magią, czarami, innymi światami. Niewątpliwie jest ona przez wielbicieli autorki porównywana do Trylogii Czarnego Maga. Można się dorównać kilku podobieństw, m.in. odrobinę podobni bohaterowie, oraz wszędobylska magia i chłopak, który musi sam o wszystko walczyć. Stary, zdarty, ale sprawdzający się schemat.

W tej części trylogii ponownie spotykamy znanych z tomu 1. bohaterów. Są nimi Tyen i Rielle.
W 1. części trylogii, Tyen student archeologii, pewnego dnia podczas wykopalisk znalazł dziwną księgę. Posiadała ona czyste kartki, które zapełniają się treścią tylko w efekcie kontaktu z innym człowiekiem. Księga ta potrafi czytać w myślach człowieka i zna odpowiedzi na wszystkie dręczące jej posiadacza pytania. Pomyśl tylko o jakimś problemie, a księga błyskawicznie podpowie ci najlepsze rozwiązanie. Jednak wszystko co dobre ma także drugą stronę. Tak samo jest w przypadku księgi. Sprowadziła ona na Tyena nie lada kłopoty, które zmusiły go do tułaczki po świecie.
Rielle, to z kolei młoda dziewczyna, która mieszkała w alternatywnym świecie. Jej prawdziwa pasją była magia.
Ich naprzemiennie śledzone losy, przygody, były treścią tomu 1, który był wyśmienita, wciągającą lekturą. Byłem niezmiernie ciekaw, jak autorka poradzi sobie z kolejną częścią trylogii.
I teraz zagadka, i to nie lada. Jak napisać o 2. tomie trylogii, żeby za dużo nie zdradzać z fabuły tej oraz wcześniejszej części?! To jest zawsze dylemat. W związku z tym recenzje kolejnych części serii, są krótkie i lakoniczne.
Napiszę tylko tyle, iż od zakończenia 1. części minęło 5 lat. Rielle posiadła wiele nowych umiejętności. Jednak nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielką ma moc, jak wielkie pokłady magii, energii w niej drzemią. Z jednej strony to dobrze, z drugiej... Rielle nie uda się uniknąć walk, zamieszania, a nawet wojny. Jest to wpisane w jej egzystencję.

Kolejne perypetie dziewczyny dotyczą ponownie magii, wędrówki po świecie, oraz największego z magów - Raena. Światy dzielą się na 3 jakby frakcje. Część się cieszy, część wręcz przeciwnie, a pozostała część...
W pewnym momencie znowu przecinają się ścieżki Rielle i Tyena. Przed Tyenem nie lada zadanie. Będzie musiał wykazać się zupełnie nowymi, bardziej dojrzałymi cechami. O co chodzi? Czy mu się to uda? Tego nie zdradzę. Napiszę tylko, iż wiele z tego wynika i wiele będzie się działo, znacznie więcej niż w tomie 1.
Canavan po raz kolejny udało się stworzyć bardzo dobrą książkę, która z pewnością usatysfakcjonuje wielbicieli magii, magów, alternatywnych światów. Dodatkowo Anioł burz aż kipi od różnorodnych uczuć, od emocji, tajemnicy poprzez namiętność, przyjaźń, a nawet strach.

Jeżeli chodzi o fabułę, tempo akcji, to muszę przyznać, iż ta część jest zdecydowanie lepsza od tomu 1. Wygląda to tak, jakby autorka rozpędziła się I II połowie poprzedniej części i nie wyhamowując nadal gnała w tym tomie. To bardzo dobrze. Dzięki temu czytelnik ani przez moment nie nudzi się. 
Niecierpliwie czekam na tom 3. Jeżeli utrzyma poziom Anioła burz, to być może Prawo milenium będzie najlepszą trylogią Canavan...o ile co poniektórzy bohaterowie przestana być tak irytujący, jak to miało miejsce w tym tomie.
Gorąco zachęcam do lektury.


Za książkę dziękuję Księgarni Internetowej - Tania książka (klik).  


piątek, 29 stycznia 2016

Zapowiedź..


Literacki testament Carlosa Fuentesa Ze swego balkonu w hotelu Metropol Fryderyk Nietzsche, który wraca do współczesności ze swoimi starymi wątpliwościami i wyrzutami sumienia, zasypuje pytaniami Fryderyka Nietzschego na balkonie obok. Carlos Fuentes z kolei wypytuje znajdującego się na sąsiednim balkonie Carlosa Fuentesa. Wywiązuje się gra lustrzanych odbić, odzwierciedlających postaci i epoki. Carlos Nietzsche i Fryderyk Fuentes rozmawiają o władzy, miłości i sprawiedliwości, wprowadzając na scenę ekstrawaganckich i zarazem paradygmatycznych bohaterów rewolucji, w trakcie której pospadają głowy. Oto historia ludzkiej ambicji, zrodzonych z niej intryg, podłych zdrad i szaleństwa wiodącego do zbrodni, albowiem władza wymaga pociągania za ukryte sznurki i wywierania nacisku na innych. „Nietzsche na balkonie” to ostatnia, wydana pośmiertnie powieść Carlosa Fuentesa, jednego z najważniejszych autorów prozy meksykańskiej. 
Carlos Fuentes (1928-2012), wybitny intelektualista i jeden z najważniejszych autorów prozy meksykańskiej. Ma w swoim dorobku powieści, opowiadania, sztuki teatralne i eseje. Nakładem Świata Książki ukazały się m.in.: Lata z Laurą Diaz, W to wierzę, Instynkt pięknej Inez, Wszystkie szczęśliwe rodziny, Adam w Edenie



Yasmin Alfredson przybywa wraz z głuchą córką Ruby na Alaskę, by spotkać się tam z mężem Mattem, dokumentalistą, który przebywa na północy, filmując przyrodę. Dowiaduje się po przylocie, że wioska, w której mieszkał Matt, Anaktue, została strawiona przez wielki pożar i że nikt nie ocalał. Yasmin, wbrew temu, co twierdzi policja, wierzy uparcie, że jej mąż przetrwał, i wyrusza na jego poszukiwania. Wraz z córką przemierzają ciężarówką pustkowia Alaski podczas nocy polarnej. Przez całą drogę podąża za nią tajemniczy wóz, a na laptopie jej córki pojawiają się anonimowe maile ze zdjęciami martwych zwierząt.
Czy Yasmin odnajdzie męża? Co naprawdę wydarzyło się w Anaktue?




Kiedy Sarah Brown, córka abolicjonisty Johna Browna, uświadamia sobie, że jej talent artystyczny może pomóc uratować życie niewolnikom uciekającym na północ, kreśli zakamuflowane w swoich obrazach mapy dla wyzwoleńczego ruchu Kolei Podziemnej. Po śmierci ojca, kiedy dowiaduje się, że nie może mieć dzieci, kontynuuje jego dzieło: ukrywa ścigane rodziny i nadal maluje obrazy z mapami, a także główki lalek, za pomocą których przekazuje wiadomości walczącym o wyzwolenie.
Eden, współczesna kobieta desperacko pragnąca począć dziecko, przeprowadza się z mężem do starego domu na przedmieściach, gdzie w piwnicy odkrywa porcelanową głowę lalki. Próbuje rozwiązać jej zagadkę i stara się wrosnąć w nową społeczność.
Splątane losy Sarah i Eden łączą przeszłość z przyszłością, zmuszając każdą z nich do przedefiniowania pojęć takich jak: rodzina, miłość i poświęcenie.


W poniższych książkach brak okładek, są w przygotowywaniu.

Wariatka

Joanna Jodełka

Pisarka Joanna stara się wrócić do siebie po ciężkich przeżyciach związanych ze śmiercią męża. Ale ponura rzeczywistość szpitala psychiatrycznego tylko pogłębia jej fatalny stan. Otumanioną lekami, zrezygnowaną kobietę wyrywa z apatii dopiero egzemplarz książki, który przynosi jej tajemniczy młody mężczyzna. To pierwsza powieść Joanny, nigdy dotąd niewydana, a zainspirowana niewyjaśnioną sprawą sprzed dziesięciu lat – zniknięciem Justyny Lenart, młodej żony i matki. Joanna jest zaniepokojona: nie dość, że nie wie, kto wydał jej powieść, to jeszcze nie rozumie, dlaczego występującym w niej postaciom przywrócono autentyczne imiona i nazwiska. Co gorsza, ma wrażenie, że ktoś próbuje ją zabić. Czy dlatego, że historia, przetworzona w jej wyobraźni w literacką fikcję, po latach niebezpiecznie zbliżyła się do prawdy, wprowadzając ferment w życie bohaterów książki? Pisarka postanawia rozwikłać zagadkę i na własne życzenie opuszcza szpital. Gra okazuje się niebezpieczna, rozpoczyna się wyścig z czasem.
 

Dziewięć dni

Gilly MacMillan


NOWA GWIAZDA ŚWIATOWEGO KRYMINAŁU
Po opublikowaniu debiutanckiego thrillera psychologicznego „Dziewięć dni” popularny portal The Media Eye okrzyknął Gilly Macmillan wschodzącą gwiazdą powieści kryminalnej. Chwaliły ją media i znani autorzy, docenili czytelnicy, książka znakomicie się sprzedała. Powieść przetłumaczono na 20 języków. W krajach, gdzie już ją wydano, święci triumfy. We Włoszech znalazła się na pierwszym miejscu list bestsellerowych kryminałów. Czytając „Dziewięć dni” niełatwo oderwiesz się od lektury, a po jej przeczytaniu jeszcze długo będzie tkwiła w twojej głowie!
Rachel Jenner, samotna matka wychowująca ośmioletniego syna Benedicta Fincha, wybiera się z nim na spacer do lasu pod miastem. Pozwala dziecku pobiec do przodu razem z ulubionym psem, po czym chłopiec nagle znika. Poszukiwania nie dają rezultatów i po kilku godzinach jest jasne, że Ben został porwany.

Legenda niemej wyspy

Vanessa Montfort

Położona na rzece East River niemal na wprost Manhattanu mroczna wyspa Blackwella to miejsce, w którym przebywają osoby odrzucone przez konserwatywne społeczeństwo. Znajdujące się tam więzienie, przytułek, poprawczak oraz zakład psychiatryczny zarządzane są żelazną ręką dyrektora Scraugha i panny Grady – ponurej przełożonej pielęgniarek. Ich podopieczni to przestępcy, prostytutki, sieroty oraz chorzy na ciele i umyśle.

W wieku trzydziestu lat Karol Dickens jest już uznanym pisarzem. W trakcie podróży po Stanach Zjednoczonych otrzymuje tajemniczy list, którego anonimowy autor zaprasza go, by odkrył tajemnice skrywane przez wyspę Blackwella. Tam poznaje młodą i oddaną swej pracy pielęgniarkę Annę Radcliffe, która towarzyszyć mu będzie w niezwykłej przygodzie.
Pisarz i pielęgniarka wspólnie stawią czoło niebezpiecznym tajemnicom wyspy. A kiedy intrygi i przemoc przybiorą na sile, Dickens postanowi opowiedzieć skazańcom pewną historię, licząc na to, że dzięki niej wyrwie ich z letargu i beznadziei. Snuta przez niego opowieść stanie się podwaliną jednej z jego najsłynniejszej książek – „Opowieści wigilijnej”.
 

Wir

Frode Granhus

Wciągający, mroczny norweski thriller. Atmosferę tajemnicy potęgują przewijające się opisy surowej, północnej przyrody, która najbardziej urzeka w powieści.
Landegode, gmina Bodo
Przerażający krzyk przyciąga uwagę dwóch chłopców bawiących się na brzegu morza. W szczelinie między skałami znajdują mężczyznę z rękami w lodowatej wodzie, przykutymi do kamienia.
Bergland, 50 kilometrów na północ od Bodo
Starsze małżeństwo dostrzega w pobliżu brzegu porcelanową lalkę pływającą na tratwie z łyka i powiadamia miejscową policję. Do zbadania sprawy zostaje przydzielony śledczy Niklas Hultin, pracujący na miejscowym posterunku w zastępstwie chorego policjanta. W trakcie zbierania informacji na jaw wychodzi mroczna historia sprzed lat. Groza narasta, kiedy po kilku dniach to samo małżeństwo znajduje na plaży nieprzytomną, ranną kobietę, ucharakteryzowaną na znalezioną wcześniej lalkę.

 


czwartek, 28 stycznia 2016

Zjawa - Michael Punke

Wydawnictwo Sonia Draga, Moja ocena 5,5/6
10 dni temu byłam w kinie na firmie Zjawa, z Leonardo di Caprio w roli głównej. Wiedziałam, że film powstał na motywach książki.
Byłam bardzo ciekawa obu - filmu ze względu na podobno niesamowitą reżyserię Alejandro Gonzáleza Iñárritu i rolę złotego, titanicowego chłopca" Leonardo di Caprio, a książki, tak w ogóle, bo generalnie przedkładam książkę nad film.
Po lekturze książki mogę śmiało stwierdzić, iż pójście najpierw do kina było świetną decyzją (z reguły robię odwrotnie). Iñárritu sprawdził się, jako reżyser w 100%, genialne ujęcia, film wręcz powala na kolana zdjęciami, kadrami, genialne wyobrażenie, jak przedstawić historię, dzikość, surowość przyrody, małość walczącego z nią człowieka. Muszę przyznać, iż di Caprio po raz pierwszy zachwycił mnie, dosłownie. Zagrał fenomenalnie. Iñárritu wycisnął z niego chyba wszystko, co możliwe.A obrazy, kadry ukazane w filmie, przewijały się przed moimi oczyma w trakcie czytania książki.



Co istotne, film odbiega odrobinę od książki. Tzn. motyw przewodni jest ten sam. Śledzimy losy i poczynania trapera Hugh Glassa (żyjącego na przełomie XVIII i XIX wieku), który cudem unika śmierci i szuka zemsty na ludziach, którzy zostawili w leśnych ostępach go poważnie (bez mała śmiertelnie) rannego po ataku niedźwiedzia. Pozostawili go bez koca, noża, jedzenia, broni, bez czegokolwiek, co dawałoby mu jakąkolwiek szansę na przetrwanie. Glass po wielu, wielu dniach ocierania się o śmierć, walki z lasem, tym, co w nim żyje, własną słabością (wycieńczony, poraniony Glass zdołał przejść, przeczołgać się ponad 300 kilometrów), dociera do ludzi, przechodzi rekonwalescencję i.. dalej nie zdradzę, to cały smaczek zarówno filmu, jak i książki.
Zarówno książka, jak i film opowiadają tę samą historię. Niby powinno być tak samo. A jednak nie jest. Reżyser i pisarz położyli nacisk na coś innego. Nie zdradzę na co. Nie chcę czytelnikom i widzom odbierać przyjemności zderzenia z obrazem na ekranie i tym namalowanym słowami. Bo Punke, autor książki, maluje, ale słowami. Książka jest wspaniałym opisem zarówno przyrody, leśnej głuszy, jak i niemocy człowieka, walki z samym sobą i otoczeniem. Wszystko jest tak nakreślone, iż w czasie lektury dosłownie czujemy trud, jaki musi zadawać sobie bohater, ból, którego doświadcza, rozpacz, ale i przeogromne pragnienie zemsty.
Pisarz świetnie splata terażniejszość Glassa z przeszłością. Liczne retrospekcje dot. nie tylko głównego bohatera, zdecydowanie ubarwiają i tak wspaniałą lekturę. Dodatkowym atutem książki są liczne wstawki, które wyjaśniają, takie, a nie inne zachowania bohaterów.
Punke wspaniale kreśli opisy nie tylko przyrody, ale i samego Dzikiego Zachodu początku XIX wieku. W trakcie lektury miałam wrażenie przeniesienia się w czasie.
Zachęcam zarówno do lektury książki, jak i obejrzenia filmu. Jednak proszę pamiętać o jednym. Absolutnie nie jest to kino akcji. Osoby oczekujące czegoś ala western (czy to w przypadku książki, czy filmu) mogą poczuć się rozczarowane. To dzieła (książka i film) kładące nacisk na coś zupełnie innego. Gorąco polecam.

środa, 27 stycznia 2016

Iluzja skorpiona - Robert Ludlum

Wydawnictwo Albatros, Ocena 3,5/6
Recenzja mojego męża.

Akcja oscyluje wokół zdartego do bólu motywu.
Amaya Bajaratt to piękna, młoda… i śmiertelnie niebezpieczna kobieta. Jako mała dziewczynka była światkiem masakry buntowników, w której zginęli jej rodzice. Już wtedy poprzysięgła sobie, że pomści ich śmierć. Zemsta i opór władzy stały się celem jej życia. Kobieta staje się bezwzględną i niebywale grożną terrorystką. Jej usługi są na sprzedaż. Kupić je może każdy, kto ma odpowiednią ilość zer na koncie. Amaya podejmowała się różnych trudnych zadań. Jednak tym razem gra jest wyjątkowa, podobnie, jak jej cel. Jest nim prezydent Stanów Zjednoczonych. A to dopiero początek. W tle mamy bowiem zamachy na innych przywódców krajów sprzymierzonych ze Stanami Zjednoczonymi, prezydentów europejskich mocarstw Anglii, Francji i wiele innych grożnych, terrorystycznych akcji.
Oczywiście do gry wchodzi ten, który ma powstrzymać terrorystkę. Jest nim emerytowany oficer marynarki wojennej.
Dla czytających (w mniejszym lub większym nasileniu) książki Ludluma, czy innych tego pokroju pisarzy, motyw wyświechtany, zdarty do bólu wręcz. I w sumie nie byłoby w tym nic złego. Różni autorzy wielokrotnie pisali i zapewne będą pisać książki zgodnie ze sztampowymi wzorcami. Chwała im za to, o ile czynią to inteligentnie, nie obrażając pamięci i logicznego myślenia przeciętnego czytelnika. Niestety tym razem tak nie jest. Co prawda akcję pisarz prowadzi gładko, w sposób typowy dla tego rodzaju książki, napięcie jest odpowiednio dawkowane. Jednak fabuła, cała intryga są tak przewidywalne, iż na mniej więcej 150. stronie można się domyślić (znając inne książki Ludluma), jakie będą dalsze poczynania bohaterów. 

Jaki jest więc sens dalszego czytania Iluzji skorpiona?! Szczerze? Żaden. 
No chyba, że dla czytelnika jest to 1. lub 2. książka Ludluma. Wtedy ok. Iluzja skorpiona może się podobać.
Dodatkowo mam jeszcze jeden zarzut. Książka jest wg. mnie, jakby na siłę pisana, a dodatkowo przegadana. Wiem, bohaterowie tego pisarza z reguły należą do wyjątkowo gadatliwych, ale w Iluzji skorpiona przeszli samych siebie. Miałem wrażenie, iż Ludlum ma płacone od strony lub musi czymś, czymkolwiek zapełnić kolejne kartki. Gdyby wyciąć, odchudzić o ok. 200-250 stron naciąganą, przegadaną fabułę, byłoby sprawniej, lepiej..
Lubię prozę Ludluma. Przeczytałem wszystkie książki tego autora. Większosć z nich jest doskonała. Niestety, ale Iluzja skorpiona należy do słabszych pozycji. Tym razem twórca thrillerów spisał się na 3 i to słab3. + daję z czystej sympatii do jego twórczości. 


Za książkę dziękuję Księgarni Tania Książka (klik)  


Białe kłamstewka - Lesley Lokko

Wydawnictwo Świat Książki, Moja ocena 5,5/6
Lesley Lokko od kilku lat należy do moich ulubionych autorek. Niektórzy zarzucają jej schematyczność, przewidywalność rozwoju akcji. Może i jest to w części uzasadniona opinia, ale dlatego tak lubię jej książki, trzymają w napięciu, akcja rozgrywa się wielotorowo, wciąga już od pierwszych stron, a w napięciu trzyma do końca.
Z reguły wszystkie perypetie bohaterów kończą się happy endem. Może nie zawsze takim, o jakim myślimy w trakcie lektury, jakiego byśmy sobie życzyli, ale zawsze są to szczęśliwe zakończenia. Tak było we wcześniejszych powieściach Lokko, i tak jest w pewnym sensie nadal w Białych kłamstewkach. Ale... Tym razem moim zdaniem autorka poszła o krok dalej. Zakończenie książki jest takie jakieś..niepełne.
Tak, to dobre określenie. Może nie tyle brak mu czegoś, co jest otwarte. Sądzę, że Lokko pozostawiła sobie otwartą furtkę do ew. kontynuacji losów bohaterów. Mam nadzieję, że się nie mylę.
Białe kłamstewka, to doskonała powieść, świetnie napisana, z niezwykle ciekawie przedstawionymi bohaterami. Warto ją kontynuować.
Autorka wychowała się w rodzinie wielokulturowej, ma korzenie ghańsko-szkockie i bardzo wyraźnie widać to w jej powieściach. Lokko często osadza akcję książek w Afryce, porusza bardzo ważne tematy dyskryminacji zarówno społecznej związanej z pochodzeniem, jak i ze względu na kolor skóry.
W przedmiotowej książce śledzimy losy trzech przyjaciółek, dwóch białych dziewczyn, jednej mulatki, dwóch katoliczek i Żydówki, dwóch pięknych, jednej brzydkiej, dwóch bogatych, jednej biednej. Mimo wielu przeciwieństw, łączy je wielka przyjaźń, która rozpoczęła się w szkole średniej i trwała przez ponad 1,5 dekady.
Poznajemy losy bohaterek, które śledzimy przez blisko 20 lat, akcja rozgrywa się na przełomie XX i XXI wieku. Jednak autorka sporo miejsca poświęca także wydarzeniom z przeszłości, które maja ogromny wpływ na to co z bohaterkami dzieje się tu i teraz. Cofamy się więc do Niemiec lat 30. XX wieku, uciekamy przed faszystowską zagładą, pracujemy w izraelskim kibucu, zakładamy bank w Londynie, dorastamy w stalinowskiej Moskwie etc.
Lokko niezwykle umiejętnie wplotła losy bohaterów w burzliwe wydarzenia XX wieku. Udało jej się połączyć wydarzenia z przeszłości z obecnymi i tak umiejętnie je poprzeplatać ze sobą, iż wyszedł niesamowity patchwork, powieść poskładana z fragmentów,m które dają fantastyczną mieszankę i lekturę od której trudno się oderwać.
Moją znajomość z twórczością Lesley Lokko zaczęłam przez przypadek, kilka lat temu od książki Świat u stóp. Jest to powieść o wielkiej, bezwarunkowej przyjaźni i miłości. Jej akcja rozgrywa się na tle ważnych wydarzeń politycznych u schyłku XX w. w RPA.
Po kolejne książki Lokko sięgałam już świadomie, z pełną premedytacją oczekując wciągającej i dopracowanej w każdym szczególe lektury. Najnowsza powieść pisarki, Białe kłamstewka nie zawiodła mnie. Mam nadzieję, iż wam też przypadnie do gustu.
Po raz kolejny Lokko stworzyła doskonałą książkę, od której nie mogłam się oderwać. Gorąco zachęcam do lektury. 

Inne przeczytane przeze mnie książki Lesley Lokko:
Szafranowe niebo to wielowątkowa historia milionera Maxa Salla, jego angielskiej żony alkoholiczki, efektownej włoskiej kochanki i trojga skłóconych dzieci z obu związków łączy się z losami ich znajomych, przyjaciół i partnerów. Wszyscy przeżywają chwile triumfu i życiowe porażki, błądzą i starają się odnaleźć drogę, dążąc do szczęścia mimo swych niedoskonałości i przeciwności losu. Wszystko to osadzone w niezwykłych sceneriach - Londynu, Afryki, Francji i pogrążonego w wojnie terytoriów. 

Gorzka czekolada, to wzruszająca i trzymająca w napięciu powieść obyczajowa z życia trzech kobiet, rozgrywająca się przez wiele lat w różnych częściach świata. Melanie, rozpieszczona osiemnastoletnia Angielka, wdaje się we flirt z ojczymem i zostaje wysłana przez matkę do Los Angeles. Laure, piękna Haitanka, przypadkowo zachodzi w ciążę i ucieka od srogiej babki do Chicago. Jej służąca, Ameline, także nagle musi zmienić swój los. Wszystkie zaczynają żyć na własny rachunek... Zaskakująca fabuła, kobiece wybory i dylematy.

Jedna bogata, druga biedna to doskonała opowieść o wielkiej przyjaźni, jej cenie i przeciwnościach losu. Intrygująca fabuła z akcją rozgrywającą się od lat osiemdziesiątych do dziś, ale przede wszystkim wspaniałe portrety bohaterek, które z dziewczyn stają się dorosłymi kobietami. W ich problemach, wyborach i zachowaniach zapewne każda z nas odnajdzie cząstkę siebie. 
Na żadnej z w/w książek nie zawiodłam się. Polecam.

wtorek, 26 stycznia 2016

WYPRZEDAŻ KSIAŻEK nowe tytuły...




 







Sprzedam w doskonałym stanie.
Kontakt email:anetapzn@gazeta.pl

Cena 28zł. egz..,
 

Cena 19zl. egz.+ koszt wysyłki.
Książki nie czytane (mam podwójne egz.)








Cena 15zł. + koszt wysyłki.
 
 




















Krach - Andrew Gross