Strony

poniedziałek, 1 września 2014

Tam gdzie spadają anioły

Wydawnictwo Literackie, Moja ocena 5,5/6
Kolejna książka Doroty Terakowskiej, którą miałam okazję przeczytać, kolejna, która niezmiernie mnie poruszyła.
Dla mnie to ponadczasowa opowieść o tym co dobre, złe, wartościowe, o miłości i cierpieniu, o przyjaźni i wzajemnych kontaktach. Motyw przewodni jest wyeksploatowany w literaturze aż do bólu, anioł i ludzie. Wydawałoby się, że Terakowska nie jest w stanie nic nowego wymyślić. Jednak pisarka stanęła na wysokości zadania. Używa co prawda tekstów, motywów, treści znanych nam, ale unikalny jest sposób w jaki wszystko nam serwuje. Nietypowo mamy Anioła, który ma kłopoty, który nie jest w stanie sobie z nimi poradzić. Mamy też Zło, które nie chce być złem, nie chce go czynić. Mała (5-letnia) dziewczynka Ewa traci swojego Anioła Stróża (który spada na ziemię), traci też bezpieczeństwo i coś co sprawia, że jest bezpieczna. Razem z aniołem spada jego mroczna część, mroczne alter ego, które przybiera różne formy. Wynika z tego wiele problemów. Ewa zaczyna chorować i to na wyjątkowo złośliwą chorobę. Lekarze nie dają jej szans. Jaki będzie koniec historii? Tego nie zdradzę. Jestem jednak przekonana, iż książka niezmiernie was poruszy. Ja w trakcie lektury wielokrotnie uroniłam niejedną łzę. Raz z powodu, iż jest to historia małego dziecka, co zawsze porusza, a dwa, ponieważ jest to taka opowieść, która po prostu chwyta za serce tematyką, atmosferą, sposobem jej zaserwowania czytelnikowi.
Jest to ciepła, mądra książka dla każdego, bez względu na pleć, wiek, wykształcenie i to, czy wierzymy w anioły. 
Nie da się opowiedzieć treści książki, nie da się więcej o niej napisać. Wszystko co mogłabym ewentualnie jeszcze wam przekazać, byłoby wielkim niedomówienie, nie oddałoby nawet w niewielkiej części ani treści książki, ani tego co czuję po jej lekturze. Żeby książkę poznać, trzeba ją przeczytać. Gorąco do tego zachęcam.

9 komentarzy:

  1. Czytałam. Bardzo dobra, choć "Ono" i "Poczwarka" bardziej do mnie trafiły..

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam dawno temu i byłam pod wielkim wrażeniem powieści Terakowskiej. Mam tę książkę na półce i chyba nadszedł czas, by do niej wrócić; by przypomnieć sobie fabułę i się na nowo zachwycić...lub nie, czas przecież niekiedy zmienia nasze postrzeganie dawno czytanych lektur.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też niedawno czytałam. O wiele bardziej podobała mi się "Córka czarownic", ale ta książka też jest po prostu świetna

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam jedynie "Ono" autorki i bardzo mi się podobała ta książka. Mam chęć poznać inne dzieła Pani Terakowskiej

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka niesamowita, bardzo przypadła mi do gustu:) Zresztą jak praktycznie wszystkie książki Terakowskiej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam jakiś czas temu - świetna książka, bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę czytałam jakiś czas temu i nawet mi się podobała, ale niestety nie aż tak bardzo bym piała nad nią z zachwytu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tę powieść jako dziecko i bardzo mi się podobała. Wydawała mi się wówczas taka głęboka. Teraz próbowałam do niej wrócić, przypomnieć sobie dzieciństwo i popełniłam błąd. Wydawała mi się infantylna i trochę głupia. Nauczyłam się przynajmniej, że nie powinnam dotykać herosów dzieciństwa, bo pozłota zostanie na dłoniach.

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.