Strony

niedziela, 22 grudnia 2013

To nie jest zawód dla cyników - Ryszard Kapuściński

Wydawnictwo Naukowe PWN, Okładka twarda, 240 s., Moja ocena 5/6
Recenzja mojego męża.

Jest to cykl wy­kła­dów wy­gło­szo­nych pod­czas dzien­ni­kar­skich warsz­ta­tów. Wykłady te zostały następnie ze­bra­ne i wydane w formie niniejszej książki. Jest to lektura o tyleż ciekawa, co trudna, interesująca głównie dla osób zafascynowanych Kapuścińskim lub pracujących, ew. chcących pracować w branży dziennikarskiej. Kapuściński przedstawia bowiem zawód dziennikarza w sposób niezwykle ciekawy (jakże by u tego autora mogło być inaczej), lecz spogląda na niego z punktu widzenia zasad, etyki, idei, misji. Nie każdego więc powyższa książka zainteresuje. Jednak uważam, że warto po nią sięgnąć. Dzięki lekturze poznamy poglądy Kapuścińskiego na dziennikarstwo, na przemiany zachodzące bez ustanku w świecie, na globalizację, na pogłębiające się różnice materialne, na podziały na biednych i bogatych. Mimo, iż wykłady te miały miejsce kilka lat temu, poglądy te, jak i kwestie, których dotyczą są nadal aktualne i drażliwe. 
Sporo dowiadujemy się także o tym, jak pisać, jak tworzyć, jaki powinien być warsztat dziennikarza, ale ten od strony etycznej, od strony szacunku do czytelnika. 
Nie wątpliwym atutem jest możliwość poznania poglądów Kapuścińskiego, który był niebanalnym człowiekiem oraz zamieszczone w książce 3 wywiady z autorem Cesarza. Pierwszy (moim zdaniem najciekawszy) wywiad miał  miejsce w 27.11.1999 roku w Capodarco di Fermo, kolejne w latach póżniejszych.
Czy to w wykładach, czy w w/w wywiadach Kapuściński prezentuje bardzo dużo z siebie, ze swojego wnętrza, ukazuje nam czym dla niego było dziennikarstwo, a było wszystkim, cały, jego życiem.  
Jak sam twierdzi w książce...
Fundamentem naszego zawodu było zawsze poszukiwanie prawdy, informacja posiadała wartość, jeśli dawała świadectwo prawdzie. Wiele razy informacji używano jako broni w walce politycznej, w walce o wpływy, o władzę. Dzisiaj jednak, gdy do mediów wszedł wielki kapitał, tropi się wyłącznie to, co atrakcyjne, lub to, co można sprzedać. Najprawdziwsza informacja nie ma żadnej wartości, jeśli nie jest w stanie zainteresować odbiorcy, który swoją drogą, staje się coraz bardziej kapryśny. (...)
Niebanalna książka o najważniejszej kwestii w życiu wielkiego dziennikarza, jakim Kapuściński bez wątpienia był.  
Książka przeczytana w ramach wyzwania - Polacy nie gęsi 

3 komentarze:

  1. Zgłosiłam się do maratonu czytelniczego i mam przeczytać m.in. ,,Heban" Kapuścińskiego, a więc będę mogła poznać jego twórczość.
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam straszną ochotę przeczytać tę książkę, a po Twojej recenzji - jeszcze bardziej:) Pozdrawiam przedświątecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.