Strony

środa, 10 kwietnia 2013

Nie mogę się spakować:)

Pojutrze skoro świt lecę służbowo do Wiednia, próbuję właśnie się spakować, ale nie mogę, Baśka (to ta dama biało czarna) skutecznie mi to uniemożliwia, rozłożyła się na walizce:) i co z nią zrobić?

16 komentarzy:

  1. Zwabić do kuchni jakimś przysmakiem - z moim psiakiem zawsze to działa, he he :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za cudowny problem! Śliczna kotka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to co? :) Kochać :D... :). Koty tylko do tego są stworzone :D...

    OdpowiedzUsuń
  4. Delikatnie dać jej do zrozumienia, że jej zabrać ze sobą nie możesz.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natanna, chyba nie masz kota. Kotu nic się delikatnie ani niedelikatnie nie da do zrozumienia, kot robi co chce, ma w nosie wszystko:)

      Usuń
  5. Opcji jest kilka: a) zabrać kota ze sobą, b) próbować znaleźć jej inne pasjonujące zajęcie, c) wyjąć z szafy kolejną walizkę i szybciutko ją spakować, licząc że kot nie zauważy lub nie zdąży zareagować, d) zrzucić kota z tej walizki. Ostatniej opcji oczywiście nie polecam i to nie tylko dlatego, że nie uznaję żadnej przemocy, ale przede wszystkim dlatego, że potem musiałabyś znosić to wielce obrażone kocie spojrzenie. A to nie jest łatwe ;))

    PS. Baśka wygląda prawie jak mój Lubczyk. Jemu czarna sierść na czole schodzi bardziej na oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wariant d zdecydowanie odpada, serce by mi pękło. Baśka to moja ulubienica.
      Póżniej na walizkę wepchnęły sie pozostałe 4 koty, oczywiście nie zmieściły się i była awantura.

      Usuń
  6. Zapakuj do walizki i weź ze sobą, skoro sama się pcha :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka piękna Basiunia :-))) Najlepiej zabrać ze sobą :-)Szczęśliwej podróży i miłego pobytu we Wiedniu Anetko :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciała jechać z Tobą!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.