Strony

wtorek, 2 października 2012

Od konsumpcji do konspiracji, czyli warszawskie lokale gastronomiczne 1939-1944. - Anna Strzeżek

Wydawnictwo Trio, Okładka miękka, 232 s., Moja ocena 5,5/6
Bary, restauracje i kawiarnie od zawsze pełniły istotną rolę w życiu społeczeństwa. Tam plotkowano, jedzono, wymieniano się informacjami, odpoczywano. Bywanie w lokalach było standardem. Wojna, która gwałtownie wtargnęła w życie Polaków, wymusiła pewne przemiany w ich codziennej egzystencji.
Książka jest o tyle cenna, że choć pozycji traktujących o II wojnie światowej jest na rynku ogromna ilość (jako żona wielbiciela tematyki wojennej wiem to najlepiej) jednak ilość dot. sfery nie militarnej jest niewielka, a traktujących o gastronomii bardzo znikoma. Tak się utarło, że w pozycjach dot. tematyki wojennej, kwestia militarna jest ważniejsza niż społeczna, kulturalna, czy gastronomiczna.
Autorka swoją opowieść rozpoczyna już w dwudziestoleciu międzywojennym i płynnie przechodzi do okresu okupacji. Opisuje dosyć szczegółowo same lokale, zasady ich funkcjonowania, obsługę, menu, gości i dodatkowe atrakcje, jakie te przybytki oferowały swoim gościom. A wbrew pozorom, mimo iż na ulicach szalała wojenna zawierucha, atrakcji gastronomicznych (nie tylko kulinarnych) w okupowanej Warszawie nie brakowało.Wielu mieszkańców Warszawy nie zrezygnowało z odwiedzania kin, rewii, lokali gastronomicznych i prowadzenia, choć w minimalnym stopniu, przedwojennego życia towarzyskiego.

Autorka udowadnia, że mimo szalejącej wojennej zawieruchy, życie nadal się toczyło, a każdy szukał w tym czasie choć odrobiny normalności. W tym czasie restauracje, bary i kawiarnie zaczęły pełnić dodatkowe funkcje (m.in. komórki konspiracyjne i „czarnorynkowa kawiarniana giełda”). Ciekawostką są też informacje dotyczące funkcjonowania lokali „Nur für Polen” i „Nur für Deutsche”. Brak w książce za to analizy dot. lokali tylko dla Żydów, ale dlaczego to wyjaśnia sama autorka w przedmowie. Jako rzetelny historyk opiera swoje badania na rzeczowej analizie obwieszczeń, rozporządzeń, artykułów, umów etc. Licznie przytacza fragmenty artykułów prasowych i w/w dokumentów. Podaje także niektóre przepisy, które weszły w życie po wybuchu II wojny światowej. Część z nich może nam się wydawać lekko anachroniczna, czytając o innych uśmiechniemy się, jak np. ja to zrobiłam w trakcie lektury przepisu, który wszedł w życie tuż po wybuchu II wojny światowej, a określał dozwoloną i jedyną słuszną gęstość potrawy Eintopf:).
Warszawskie lokale gastronomiczne oprócz funkcji żywieniowej i artystycznej miały także inne zadania, np. charytatywne. Wiele z lokali organizowało zbiórki i wysyłało paczki do obozów jenieckich czy koncentracyjnych. Artyści występujący w lokalach organizowali często koncerty charytatywne w celu zebrania środków na pomoc dla potrzebujących. Inny z lokali pełnił funkcję tajnej poczty.
W książce poruszane jest także wiele innych bardzo ciekawych zagadnień, o których pisząc o II wojnie światowej czy czytając o niej, na ogół się zapomina.
Ogromne plusy książki, to oprócz ciekawie wręcz fascynująco zaserwowanych informacji, liczne przypisy znajdujące się u dołu strony, co dla mnie jest ogromnym plusem, nie znoszę szukania przypisu na końcu książki oraz liczne fotografie, kopie kart menu, ogłoszeń, reklam niemieckich etc. Zdecydowanie ubarwiają one i tak arcyciekawą opowieść, jaką snuje autorka. 

Jedna z wielu fotografii znajdujących się w książce.
A na końcu książki znajdziecie przebogatą bibliografię, która wręcz zachęca do sięgnięcia po kolejne pozycje dot. w/w tematyki.
Książkę mimo, iż napisana z punktu widzenia historyka i opatrzona licznymi przypisami, czyta się doskonale, niczym powieść z życia okupowanej stolicy. Wszystkie informacje podane są językiem prostym, przystępnym i w niezwykle barwny sposób.
Polecam lekturę tej niepozornej książeczki. Jest to prawdziwa i bardzo ciekawa perełka w morzu opowieści o okupacji hitlerowskiej. Ja tę perełkę pochłonęłam w jedno popołudnie.
Anna Strzeżek ur. 1983r., dorastała na warszawskim Mokotowie, wśród miejsc będących świadectwem okupacyjnych wydarzeń. Jest absolwentką Wydziału Historycznego na Uniwersytecie Warszawskim. Niniejsza książka jest owocem długich jej badań dziejów stolicy. Autorka studiuje obecnie Stosunki Międzykulturowe w Genui.

2 komentarze:

  1. No, powiem Ci, że tytuły niektórych opracowań historycznych potrafią zaskoczyc:)

    OdpowiedzUsuń

Bez czytania będą usuwane komentarze zawierające spamy, linki do innych blogów. Mój blog, to nie słup ogłoszeniowy.